Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wysłuchać

Jak najlepiej rozmawiać z kimś? Jak dowiedzieć się więcej? Jak rozmawiać także z kimś, kto ma rozterki, smutki? Przede wszystkim pytać. I słuchać. Pytać o uczucia, o myśli. Nie doradzać! Pytać, ale nie doradzać. Odpowiedzi same przyjdą w tej osobie. Ktoś sam je odnajdzie. Każdy z nas ma odpowiedni bagaż doświadczenia, by wiedzieć jak postępować. W końcu, to jego/jej życie... Ponadto, gdy ktoś sam wybierze, bez porad, rad, to będzie sam odpowiedzialny za określone działania. Będzie bardziej konsekwentny i nie zrzuci potem na kogoś odpowiedzialności. Będzie to bardziej osobiste i mądre. Każdy w sobie znajdzie argumenty za tym, że czyni dobrze. Nie będzie poczucia manipulowania, a dążenie do własnej drogi. I tylko tak możecie komuś pomóc. Nie jest tu mowa oczywiście o prozaicznych sprawach, gdzie ktoś doradzi, gdzie kupić coś lepiej, jaki klej czy cement wybrać. Ale jeśli ktoś ma rozterki, problem, smutek, to najlepsze co możecie zrobić, to wysłuchać i pytać.

Emocje

Tak jest. Podświadomość. Nie spychaj tam emocji. Pamiętam taki film science fiction z Leslie Nielsenem, gdy grał jeszcze poważne role. "Zakazana planeta". Tam niszczył i zabijał potwór... będący po prostu podświadomością jednego z bohaterów. Zmaterializowany, dokonał destrukcji. I tak nasze podświadome, zepchnięte emocje, niszczą życie nasze i innych. Nie hodować potwora. Wypuszczać emocje.

Namiętność

Długo była sama. Namiętność ją porwała. Ale zbudziła się potem, że może mieć ojca dziecka, którego wcale nie chce. Narobiła bałaganu. Dopiero usłyszawszy ostre słowa, twarde, łagodnieje i przeprasza. Za uczucie trzeba być odpowiedzialnym. Zwiedziona kobieta, pęka czasem jak lustro. Bacz więc co czynisz, aby nie skrzywdzić. Zapytaj czego chce, o czym marzy. Może wcale nie chce pałaców z diamentów z alimentów (pożyczone od "Potem"), ale po prostu bezpieczeństwa. Tego, że oświadczy się jej, pojmie za żonę, zaopiekuje wspólnym dzieckiem, będzie szedł za rękę do końca dni. Jak jej to dasz, to nie zbłądzi, a będzie wierna i szczęśliwa. I wdzięczna ci.

Blizny miłości

Gdzie są blizny miłości? W głowie? W ciele, które boi się następnych odruchów? Na ciele? Każdy nosi jakieś blizny miłości, które zostawiały jakiś ślad. Po jakimś czasie się goją. Czasem ich jedynym widocznym śladem są blizny na ciele, ślady na ciele, które są wyrzuceniem z siebie całego bólu. Siwizna, ślady po operacjach. Kochajmy się, bo to nam dobrze robi. Jak? Pytać, pytać, szczerze mówić. Z resztą, niech każdy swą drogę odnajduje.

Szczęście

Do czego warto dążyć? Nie do przyjemności, a do szczęścia. Przyjemność jest chwilowa. Szczęście to coś długofalowego, pełnego. Zawierać się w nim mogą - oprócz przyjemności - także chwile "przykre". Ale to stabilne szczęście, pełnia, jest celem wartym dążenia. Bo i w chwilach, gdy nie odczuwamy przyjemności, budujemy coś bardzo solidnego. To także ważny budulec. Nie goń za chwilowymi przyjemnościami. Doceń to co masz (lub chcesz mieć) i tego się trzymaj. Nie pozwól odciągać się drobnymi przyjemnościami od prawdziwego szczęścia, które jest znacznie przyjemniejsze i trwałe.