Uwielbiam lukrecję. Poczytałem sobie o jej wspaniałych właściwościach i zacząłem zażywać w dwóch formach. Raz, jako napar (słodki na początku, gdy stygnie, gorzknieje). Druga, smaczniejsza forma, to kupuję sobie rozmaite mieszanki żelków, cukierków z lukrecją. Pycha! Niektóre kwaskowate, inne słodsze. Życie ma dla mnie smak lukrecji. Gdy będę miał córkę, dam jej chyba tak na imię ;-) Kilka faktów o "czarnym złocie" z rozmaitych stron: Glicyryzyna, jeden ze składników aktywnych tej rośliny, posiada silne własności wiązania wody w skórze. Współczesne badania potwierdziły, że działa także przeciwwrzodowo (na żołądek i dwunastnicę) oraz przeciwzapalnie. Wyciągi z lukrecji dodaje się do wielu preparatów galenowych lub wyrabianych przemysłowo lekarstw, stosowanych przy lekkich biegunkach i schorzeniach dróg moczonych, a także do środków wykrztuśnych. Zawarte w nich substancje poprawiają ponadto łaknienie, działają żółciopędnie, rozkurczowo i moczopędnie oraz prze...