Czy naprawdę jesteśmy tak sterowani przez hormony i chemię? Większość związków rozpada się po około 3-4 latach pożycia. Pisałem kiedyś o tym, dlaczego tak się dzieje. Pomijam oczywiście zaangażowanie emocjonalne, wspólnotę przeżyć. Ale w takim okresie przychodzi kryzys związku. Wiele par tego nie przetrzymuje. Sam tego kiedyś również doświadczyłem. Dlatego bardzo mi przykro patrzeć, jak związek mojego bliskiego przyjaciela rozkleja się. Właśnie po tych trzech latach. Wiadomo, że wspólne przeżycia, emocjonalne przechodzenie wydarzeń (radosnych, ale w ogóle wszystkich) pomaga gruntować więź. Wspólne mieszkanie także pozwala na przebywanie ze sobą, reagowanie na siebie, uczenie się siebie. Trzeba o takie rzeczy dbać. Jednak po latach skłoniłem się ku temu, że tradycja nie na darmo wypracowała pewne reguły, aby wspomóc ludzi w miłości, w związkach. Trudniej o wahania, trudniej o rozpad, gdy ludzie po prostu wezmą ślub. Wiadomo, są i rozwody. Ale to jest pewne zobowiązanie, pewien honor, a...