Niedawno przeczytałem artykuł. Autorstwa Mariusza Szczygła. Niezbyt kiedyś szanowałem jego dokonania, jako iż on z pierwszych sprowadził do polskiej telewizji uzewnętrznianie się z pierdołami i nic nie znaczący model talk show. Nie wiedziałem co ten człowiek porabia, nie interesowało mnie to. Ze zdziwieniem zobaczyłem, że pisze reportaże. Zaciekawiłem się, ponieważ uważałem, że mogę jednak przeczytać coś inteligentnego i wartego uwagi. Pomyliłem się. Pan Szczygieł teraz zajmuje się czymś ohydnym. Tym razem to odgrzebywanie trupów i to w niemal dosłownym znaczeniu. Skierował nienawiść ludzi na jednego człowieka. Nie dał komuś szansy, szansy, jakiej on chyba potrzebowałby, aby odrzucić z siebie przeszłość pustego talk show. Może jednak wcale nie chce tego odrzucać? W każdym razie, zajrzałem do jego artykułu nie skazując go raz na zawsze na etykietkę tandeciarza. On się nic nie zmienił, i uznał, że ludzie się nie zmieniają. Co takiego opisał? Zapewne większość zna ten artykuł, czy tę his...