Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wolna

Żeńcie się

Trochę dodałem do poprzedniej notki. Jak ci kobieta pasuje - żeń się. Jak ci mężczyzna pasuje - zostań przy nim i to nie grzech powiedzieć wprost facetowi "czy ty się zamierzasz ze mną ożenić?" jeśli związek trwa już ponad rok, dwa lata. Dziwne czasy są bowiem. Ludzie czekają, zwlekają. Są po słowie dopiero po kilku latach, następnie dopiero kilka kolejnych lat do ślubu. Na kobiety wywierana jest lekka społeczna presja, że mogą być "wolne, niezależne" i nie myślą o ślubie. Część przynajmniej. I te ze słabszymi fundamentami z rodzin poddają się temu. Małżeństwo nie przeszkadza w byciu wolnym i niezależnym. Chyba, że ktoś chce zmieniać partnera co 2-3 lata i to z góry zakłada. Ale to ułuda i - jeśli nie mówi tego partnerowi - oszustwo. Trwałość gwarantuje rozwój. Tak samo jak bycie w jakimś fachu zapewnia rozwój wraz z latami praktyki. To oczywistość. Mężczyźni też w tym całym zgiełku, zwlekają, chcąc być może dać i czas kobiecie. Niepotrzebnie. Pasuje? Żeń się. ...