Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą sperma

Obrona kobiety

Koleżanka nosi w torebce prezerwatywę. Na wypadek, gdyby ktoś chciał ją zgwałcić, mówi, że przynajmniej by go błagała, aby założył gumkę. Uchroniłoby ją przed ciążą (choć w przypadku tabletek to nie ma znaczenia), ale może przed chorobami, czy po prostu... obrzydzeniem. W sumie, w niemocy, to jakiś pomysł. Oby nigdy nikomu nie musiał się tak przydać. Mężczyzna w obronie swojej kobiety powinien móc zabić. Jeśli zaś ktoś wyśmiewa, obraża ją, powinien zgnoić słownie taką obrażającą miernotę. Kropka.

Parę słów o spermie

Kobieto, jak chcesz mieć dziecko sama, bez mężczyzny, to połóż się pod facetem, którego tożsamość chociaż będziesz znać. Jeśli chcesz tylko plemników, a nie alimentów, to lepiej w taki sposób niż iść do banku spermy.  Tu będzie kilka długich dygresji.      Dlaczego taka instytucja nazywa się bankiem? Czy chodzi o to, że rośnie jakiś procent? Sięgnijmy do Wikipedii: "Nazwa „bank” pochodzi od włoskiego słowa banco , oznaczającego ławkę, przy której pracowali włoscy handlarze zajmujący się przekazywaniem monet kruszcowych od jednych klientów do drugich". Czyli przekazujemy coś od jednych dla drugich. Wprawdzie dzieje się to na leżance/łóżku, ale ławka jakby długością podobna. Tu się więc zgadza. Czytamy dalej: "Na gruncie obowiązujących przepisów używanie nazwy „bank” (oraz „kasa”) jest zastrzeżone wyłącznie dla banków w rozumieniu przepisów "prawa bankowego". Więc bank spermy nie może być nazywany bankiem. Niech będzie depozytem, targiem, czymkolwiek. Bank ...