Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą rozmiar

Chromosom Y

Podobno daje się obserwować wśród gatunku homo sapiens, postępującą degradację chromosomu Y. Czyli "Seksmisja" i świat bez mężczyzn? Może - tak jak z genami pojedynczego człowieka - jest "zapisana" określona liczba zmian pokoleniowych? Raczej tego nigdzie nie wykryto. Aczkolwiek gatunki pojawiały się na Ziemi i znikały. Tyle tylko, że było to uzależnione w głównej mierze (choć nie we wszystkich przypadkach możemy tak powiedzieć, ponieważ nie mamy pełnej wiedzy) od zmian klimatu. To skutkowało zmniejszeniem obszaru polowań czy dostępności szaty roślinnej, zmiany temperatury. Lub okazywało się, że ewolucja (która celu nie ma) zabrnęła nie tam, gdzie trzeba, postawiła na rozrost takiej cechy, która zaczęła przeszkadzać, a nie być pozytywem. Czyli rozmiar zwierzęcia. Żyły znacznie większe, drapieżne ssaki, ale wyginęły. Może wiąże się to ze zmianą klimatu, braku dostępnej liczby kalorii. Wiadomo, że ogromne zwierzę musi wówczas pokryć w poszukiwaniu pożywienia, znaczni...

Tomasz Kot i sex guru

Byłem. Widziałem. Śmiałem się. Podziwiałem. Kot jest genialny. Warto było obejrzeć ten spektakl, tę interakcję z publicznością. Właściwie to wszystko wiadomo. To, iż kobiety same o sobie mówią, że nie wiedzą czego chcą. To, że każdy lubi seks. Jak i to, że rozmiar się liczy... ale czego? Statku czy oceanu? ;-)  To, że mężczyźni wolą kobiety łyse, część jednak z pasem startowym, ale jest i część publiczności, która lubi Bory Tucholskie. Kobiety, co mnie zdziwiło, w dużej części wolą mężczyzn zarośniętych (pełen busz). No, było o różnicach, o podobieństwach. O tym, że kobiety mają w sobie gen "naprawiania", gdy próbują kogoś zmienić. I oczywiście żaden mężczyzna tego nie lubi. Także o tym, iż statystycznie orgazm zajmuje mężczyźnie 2 minuty 41 sekund a kobiecie 17 minut i 22 sekundy i jak to pogodzić. O tym, iż najwięcej związków rozpada się około 4 roku bycia ze sobą (hormony). Wszystko podane w zabawnej formie. Świetny wywód na temat tego, jak kobiety rozwiązują problemy, a ...

Buty i rozmiar

Zauważyłem pewną zależność. Im but jest droższy, tym mniejszą ma numerację w stosunku do rzeczywistości. Buty Lesty np. zupełnie nie trzymają się numeracji. Są drogie i okazuje się, że dopiero rozmiar 42 jest odpowiednim na moją nogę. Tanie trampki w markecie okazują się w numeracji 44 za małe. Jak widać, jedni korzystają z "oszczędnego" wzorca metra, inni z bardziej "hojnego"...