Podobno daje się obserwować wśród gatunku homo sapiens, postępującą degradację chromosomu Y. Czyli "Seksmisja" i świat bez mężczyzn? Może - tak jak z genami pojedynczego człowieka - jest "zapisana" określona liczba zmian pokoleniowych? Raczej tego nigdzie nie wykryto. Aczkolwiek gatunki pojawiały się na Ziemi i znikały. Tyle tylko, że było to uzależnione w głównej mierze (choć nie we wszystkich przypadkach możemy tak powiedzieć, ponieważ nie mamy pełnej wiedzy) od zmian klimatu. To skutkowało zmniejszeniem obszaru polowań czy dostępności szaty roślinnej, zmiany temperatury. Lub okazywało się, że ewolucja (która celu nie ma) zabrnęła nie tam, gdzie trzeba, postawiła na rozrost takiej cechy, która zaczęła przeszkadzać, a nie być pozytywem. Czyli rozmiar zwierzęcia. Żyły znacznie większe, drapieżne ssaki, ale wyginęły. Może wiąże się to ze zmianą klimatu, braku dostępnej liczby kalorii. Wiadomo, że ogromne zwierzę musi wówczas pokryć w poszukiwaniu pożywienia, znaczni...