Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą taksówka

Kennedy

Nie pamiętam już anegdot o Kennedym, jakie zasłyszałem. Ale jedna utkwiła mi w pamięci. Kennedy jadąc taksówką, nie miał za dużo drobnych, aby dać taksówkarzowi napiwek. Coś jednak wyskrobał i dał, mówiąc "Proszę głosować na demokratów". Potem jednak opowiadając o tym, dodał, że przypomniał sobie radę jego kolegi, który w takiej sytuacji zalecał, aby nie dać nic i powiedzieć "Proszę głosować na republikanów". Taksówkarze potem zaprotestowali przeciw takiemu traktowaniu, ale Kennedy sprostował, że była to wymyślona historia. W Polsce potraktowano tę metodę łomem i dość obrzydliwie. Pięć lat temu wpuszczono prowokatorów takich jak Hadacz na Krakowskie Przedmieściu i jego haniebne zachowanie pokazywano jako zachowanie opozycji i ludzi będących w żałobie. Czyli taki skąpy pasażer taksówki, aby obrzydzić ludziom określoną opcję polityczną. Kennedy także chciał bardzo uchodzić za hojnego człowieka. Hojni ludzie są lepiej postrzegani, ale trzeba uważać. Ponieważ może to b...

Ludzie

Co za chciwe nędznoty. Jak się człowiek obraca coraz bardziej z obcymi, to widać jak ludzie są zachłanni i interesowni. Bić, lać i jedyna metoda to twarda asertywność, nawet posunięta do niegrzeczności. Bo po dobroci nie rozumieją. Napisane mam na bla bla car, iż nie objeżdżam nigdzie. Jak ktoś chce, niech się zabierze po drodze. Jak nie - niech jedzie innym transportem, albo szuka innego oferenta na bla bla. Wolna droga. Ale nie znoszę, jak ktoś nie szanuje czyjegoś zdania. Mimo, że napisane, że nie objeżdżam, dzwoni pani i mówi,  - Czy nie mogę podjechać do określonego miejsca po jej mamę, bo to blisko.  - Jak blisko, to niech sama podjedzie - odpowiadam. - Ale to starsza osoba, będzie jej trudno.  - To niech weźmie taksówkę, ja nie jestem taxi, ale po prostu jadę z jednego miejsca do drugiego. - Ale taksówka kosztuje... - w końcu wyrzuca z siebie pani.  - Więc o to chodzi. Ma pani przejazd tak tanio, jak żadnym innym środkiem transportu. Nawet inni uż...