Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą zdrowie

Maja

No cóż. Pisałem, aby rozpropagować, ale ludzie byli tak hojni, że bardzo szybko uzbierano na operację dla małej Mai. Wzruszenie chwyta, gdy widzi się takie małe dzieci, które cierpią i niczemu przecież nie zawiniły. Pomimo, że zabrano już pieniądze, warto przeczytać historię Mai i zobaczyć, jak w tych podkrążonych i przestraszonych z bólu i cierpienia oczach jest jeszcze nadzieja. W oczach człowieka widać, ile przecierpiał. Rezultat celu został osiągnięty. Opis celu - tam zobaczycie Maję. Możecie też poszukać i innych osób, którym warto pomóc. Jest dużo dzieci, które cierpią więcej, niż się milionom dorosłym może w ogóle w głowie mieścić... Tutaj średnio każdy wpłacił po 25 złotych. Ktoś wpłacił 100 zł, ktoś choćby 5 zł... Każdy grosz się liczy. Wielkie brawa dla Krzysztofa Stanowskiego, że wykorzystuje swoje możliwości do czynienia dobra.  http://www.siepomaga.pl/majaskalik Wartościowa strona: www.siepomaga.pl Czasem warto zrezygnować z czegoś, aby wspomóc kogoś, kto nie ...

Lęk

Strach zapukał do drzwi. Zaufanie otworzyło. Na zewnątrz nie było nikogo. - Przysłowie chińskie Nadmieniam, że są to moje refleksje i albo mogą być zgodne z opinią psychologów, filozofów, albo nie. Motto jedynie zapożyczyłem. Więc można się ze mną zgadzać, nie zgadzać. Jak kto woli. Lęk, strach, to bardzo silny motywator działań, czynów. Zaniechanie, wycofanie, także jest czynem. Część lęków jest atawistycznych i ukształtowało się, aby chronić nasze życie, zdrowie. Ich spłonka znajduje się w obszarach dyrygujących mimowolnymi odruchami. Każdy człowiek - zdrowy - posiada w sobie lęk, strach. Właśnie po to, aby chronić życie i zdrowie oraz dążyć do przekazania gatunku, podtrzymania życia. Lęk jest jedną z najsilniejszych przyczyn działań. Ten nabyty bierze się - banalne - z doświadczenia. Bardzo wiele z tego w okresie, gdy nie bardzo jesteśmy świadomi tego, co się wokół nas dzieje. Są to doświadczenia związane z poparzeniem się, ktoś z pogryzieniem przez psa, inny z wodą. Część t...

Chwila

Problem, jaki jest teraz, w przyszłości okaże się, że był tylko chwilą. Józef Konrad Korzeniowski, Joseph Conrad, w młodości (około 20 lat) popadł w długi i chciał popełnić samobójstwo. Jakie szczęście, że tego nie zrobił. Oczywiście, w życiu dalszym bywało, że ciężko chorował, miał kłopoty oraz troski, ale i radości. Spełnił się nie tylko na morzu, ale przecież najbardziej jako pisarz. Zdrowie jest najważniejsze. Ponieważ troski zawsze po jakimś czasie są już tylko przeszłością.

Bóle stawów

Uprawiam sport. Jednak do pewnego czasu nie robiłem tego codziennie. Pojawiły się bóle stawów w dłoniach. Wpływ może mieć na to woda (dobrze kupić filtr do wody, aby nie pić kamienia), szczawiany. Ale także tryb pracy, praca przy komputerze, nieodpowiednia pozycja. Tak jak ze wzrokiem, warto robić przerwy i gimnastykować. Nie ma sensu w takich przypadkach chodzić do lekarza, tylko zdać się na dwóch najważniejszych znachorów: sport i dieta. Warto zjeść od czasu do czasu galaretę ze świńskich nóżek. Do tego, często ćwiczyć tzw. ściskanie gąbki. Rozprostowywać dłonie i zaciskać je mocno. I tak np. 400 razy. Codziennie. Da to odpowiednią dawkę wysiłku i ukrwienia dla dłoni, a także sprawi, że Wasz chwyt będzie mocniejszy (czy to dla pewności przenoszenia cięższych przedmiotów, wspinaczki albo chwytów ściągających w sztukach walki). Rozwiną się przedramiona, które będą lepiej umięśnione. Ćwiczenia i odpowiedni, zróżnicowany jadłospis, jak zawsze podstawą zdrowia. Nie spodziewajcie się oczy...

Przyjaźń

Różne były kobiety w moim życiu. Rozstawaliśmy się i następował nowy rozdział. I to nie chodzi o to może nawet, że miłość wygasła. Ale ta osoba, która była przy mnie, zawsze przecież była mi najlepszą przyjaciółką, najlepszym przyjacielem. I tak każdą kobietę traktowałem. Oczywiście do tego dochodziły emocje, jakich nie ma np. w przyjaźni mojej z mężczyzną. Z kobietą dochodził aspekt fizyczny, bliskość, miłość. Ale zawsze była to przyjaźń. To ta kobieta była mi najbliższą. To ona wiedziała wszystko o mnie. Widziała moje sukcesy i porażki. To z nią podróżowałem, spędzałem chwile, to przy niej chorowałem, to przy kobiecie były chwile i dobre i złe. I na odwrót. Wszystkie momenty są przecież ważne. Troska o drugiego człowieka, chęć zadbania o kogoś, zobaczenia uśmiechu. I może to nie miłości szkoda. Ale zawsze szkoda tej przyjaźni. Bo miłość bez przyjaźni nie jest możliwa.

Pierś i łono kobiety

To nie seksualne obiekty na mapie ciała. To przede wszystkim życie. Dlatego są tak pociągające i piękne. Łono kobiety daje życie. Kształtuje przez miesiące, aby potem wydać na świat osobę. Pierś karmi, pozwala przeżyć, wzrastać. Dziecko czuje spokój, bezpieczeństwo, słyszy bicie serca. Kobieta daje życie. I od kobiety tak wiele zależy. Życie i zdrowie dziecka. Całego ludzkiego świata.

Sposób na zdrowie

Niecały rok temu w szpitalu zarazili mnie gronkowcem. Szpital był i jest beznadziejny. Począwszy od diagnozy, poprzez to w jaki sposób nieodpowiedzialnie sugerowano co mi dolega. Wszystko okazało się nieprawdą. Przyczyna była błaha i oczywista dla dobrego lekarza z innej przychodni. Poza tym oczywiście, że brud był w tym szpitalu. Ponieważ transmisja bakterii (w tym i gronkowca) odbywa się przez niemyte ręce, nieodkażone i nie zdezynfekowane narzędzia, naczynia. Do diagnozy chciano wkłuć mi się w kręgosłup, w rdzeń. Przychodził nawet specjalnie lekarz, aby mnie namawiać. Ordynator z góry założyła, że ja się zgadzam i nie mam nic do powiedzenia. Traktowanie ludzi jak materiał na eksperymenty. Im więcej ich wykonasz, tym jesteś bieglejszy. Nie pozwoliłem. Całe szczęście, że sam za siebie myślałem, a nie poddawałem się ślepo temu co mówią omylni ludzie. Ponieważ lekarze mylą się tak jak inni. A konsekwencje ponoszą pacjenci. Z gronkowca w przedsionku nosa, dzięki dobremu lekarzowi, wylec...

Stres i nerki

Wówczas wiele się zadziało dla mnie. Bywa tak, że człowiek klęknie pod naporem tego, co akurat jest. Nic złego. Różnie bywa. Stres jest niszczący. Ludzie podczas stresu chudną, inni więcej jedzą i tyją, często odbija się to negatywnie na naszym sercu. Ale okazuje się, że - właściwie nie wiedzieć czemu - bardzo dotyka to nerek. Nie śledziony, nie płuc, ale nerek. W tamtej chwili, wiele lat temu, po prostu ruszyła krew i ból nerek. Sam stres tego by nie spowodował prawdopodobnie. Ruszył jednak wszystko inne, czyli zalegający piasek, oraz... no właśnie. Co jeszcze? Czy stres mógł zmienić funkcjonowanie nerek? Fakt taki, że stało się znacznie gorzej podczas stresowych sytuacji. Nigdy wcześniej ani potem nie miałem takiej sytuacji z nerkami. Jednak to problem znany większej liczbie ludzi. Zwraca się uwagę na ten aspekt zarówno w profilaktyce stresu, jak i w dbałości o nerki. Nie denerwować się więc i dbać o nerki. https://www.kidney.org/atoz/content/Stress_and_your_Kidneys http://w...

Rowerowo

Tak się wciągnąłem znów w rower, że na wszystkie zajęcia poza pracą dojeżdżam rowerem. Na zakupy. Wszędzie, gdzie tylko mam jechać sam. Nie da się oczywiście jechać we dwójkę i do tego nadal potrzebuję samochodu, ale rower jest idealny do miasta. Bardziej nawet niż na wsi. Omija korki, pozwala przemieszczać się szybciej. Nie traci się czasu na szukanie miejsca parkingowego. Do tego dojeżdża się "pod drzwi", o cokolwiek chodzi. Poza tym żadna pogoda nie jest przeszkodą. Ani deszcz, ani... nie, śniegu raczej nie uświadczyłem w tym roku tutaj. Wspaniale się jeździ. Jeśli ma się odpowiednie okrycie, to w każdej pogodzie świetnie się jeździ. Zachęcam każdego. Pieniądze zaoszczędzone na paliwie, przeznaczycie na przyjemne rozrywki, kulturę. Ciało wam podziękuje za dbanie o zdrowie. Kondycja wzrasta, nie ma zadyszki, mięśnie nóg, stawy, doskonale pracują. Co więcej, i ludzie jakoś życzliwsi ;-) Z poziomu "nie, to nie dla mnie" nigdy niczego nie zrobisz. Spróbuj, przekonaj...

Waga

Ćwiczenia fizyczne, dobre odżywianie i wracam do odpowiedniej wagi. Jeszcze trochę i pobiję swój własny rekord, czyli będę ważył tyle, ile jeszcze nie ważyłem w życiu. Do tego spokój, brak nerwów i człowiek zdrowo wygląda.  I parę rad od Pana Antoniego, do których się od dawna w wielu sprawach sam wobec siebie stosowałem: 1. Leżysz? Wstań. Stoisz? Idź.  2. Dawaj więcej, niż chcesz dostać.  3. Prościej znaczy lepiej. I w diecie i w miłości.  4. Rutyna to zdrowie. Zmieniaj tylko to, co ci szkodzi.  5. Ćwicz ciało i umysł. 

Długowieczność

Kilka zasad dla długowieczności i utrzymania umysłu w sprawności: 1. Wg badań stulatków w Polsce, niemal wszyscy z nich mieli za sobą etap głodu. Czy to wojna, czy bieda. Podczas głodówki wydzielają się określone hormony wpływające pozytywnie na żywotność mózgu. Czyli wystarczy jedna głodówka w życiu. Nie przekonuje mnie to do końca, ponieważ wiele znakomitych gwiazd (aktorów, piosenkarzy) żyło bardzo dobrze, zawsze odpowiednio się odżywiając, i dożywali do 90-ciu kilku lat.  No cóż, przeżyłem okres głodu w okresie dzieciństwa. Odbiło się to negatywnie na moich pewnych inklinacjach (dopóki sobie tego nie uświadomiłem), ale mam nadzieję, że pozytywnie odbije się na długości mego życia.  2. Winogrona, a właściwie ich skórka. Lub odrobina czerwonego wina co 2-3 dni. Pijałem swego czasu do obiadu jako rytuał, czas do tego powrócić. 3. Ryby. Spożywanie ryb, a także orzechów. Chodzi o kwasy omega 3.  4. Ćwiczenia fizyczne. Aktywność fizyczna. Właściwie zawsze...

Oddać łatwo, o co się walczyło tak ciężko

Ciężkie czasy. Walczysz. Stawiasz wszystko na szali. Wszystko. Nierozsądnie nawet pomijasz pozostałe sfery życia (rodzina, zdrowie, zabezpieczenie przyszłości). Ale nie umiesz inaczej. Zdobywasz najważniejsze. I gdy zdobyłeś ten upragniony szczyt... schodzisz z niego. Gdy zdobędziesz białego kruka, bez niczyjej pomocy nagle oddajesz to, w co włożyłeś wszystkie siły.