Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą jedynka

Dwójka

Albo się uspokoiłem, albo się rozwinąłem. Otóż bardzo chętnie słucham radiowej Dwójki. Bardzo dobre audycje kulturalne, historyczne, słuchowiska, teatr radia (najlepsi aktorzy czytają Ci książki). Nie ma polityki. Dziennikarze i prezenterzy mówią dobrą polszczyzną, wyraźnie. Nie mówią niedbale, szybko, nie mają wad wymowy, mają bogate słownictwo. Muzyka jest spokojna, klasyczna, jazzowa. Owszem, czasem nuży mnie za duża dawka muzyki klasycznej, ale wtedy można wybrać ciszę. Lub inny gatunek muzyki. To jest radio, jakie kiedyś było także - pod względem profesjonalizmu prezenterów i dziennikarzy - w Jedynce. Dzisiaj poziom innych kanałów spadł, o stacjach komercyjnych nie wspomnę...

Polityka w radiu

Radia słucham wtedy, gdy jadę samochodem. Oprócz bardzo ciekawych informacji, felietonów, reportaży, niestety dużą część czasu antenowego zajmują dyskusje tzw. polityczne. Tak zwane, ponieważ niewiele ma to wspólnego z "polis". Przeważnie jest to pyskówka dwójki lub więcej osób o mentalności gówniarzy, z prowadzącym, który również tym się charakteryzuje (nie potrafi prowadzić dyskusji, zadaje infantylne pytania lub ewidentnie jest po którejś stronie opcji politycznych i to za mocno akcentuje). Są "rozprawy" o tym kto kogo obraził, kto się z kim połączył, kto od kogo odszedł, jaka koalicja, kto na stanowisku, co jest moralne, albo niemoralne. Słowem, wszystko wiedzą, o wszystkim mówią. Jednak nie o tym, co potrzeba. Prowadzenie polityki obecnie to składowe jak w Radzie Ministrów, a więc finanse, polityka zagraniczna, gospodarka, ochrona środowiska (dalekowzroczne patrzenie na gospodarkę komunalną, na kwestie energetyczne, zasobów naturalnych), sądownictwo, transport,...

Radio

Słucham w pracy radia. Słucham, choć go nie włączam. jestem biernym słuchaczem. I tak dzień w dzień. Jest to RMF FM. Zapewne większość komercyjnych stacji radiowych jak ZET, czy lokalne w tym stylu, brzmią podobnie. Otóż informacje przedzielane są reklamami i piosenkami. I chodzi o te ostatnie. Każdego dnia określone piosenki słyszę po kilka razy. Te same playlisty słyszę codziennie. Mam wrażenie, że jest po prostu jakieś 100 piosenek zapętlonych i tak to w kółko słyszę od dwóch miesięcy. Czy naprawdę nie ma żadnych innych utworów na świecie? Rozumiem, że wzięło się kasę za promocję określonych plików, ale bez przesady. Nie wiem ile piosenek powstało w historii muzyki rozrywkowej, ale być może są to setki tysięcy? Na dysku mam bardzo niewiele muzyki, a jest to ponad 6 tysięcy plików. Wystarczyloby na bardzo długi okres. Radiostacja powinna mieć więcej tego. Przecież rolą radia powinno być także przybliżanie muzyki słuchaczom, a nie powtarzanie około 100 utworów, z czego jakieś 5 to już...