Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą studenci

Wyczerpana bateria

Podstawowy problem dzisiejszych młodych ludzi: bateria mi się wyczerpuje. Wszędzie problem, gdzie "się doładować", pochowane powerbanki. Uzależnieni. Prowadzeni na kablu. Szukający gniazdka. - uprawiamy seks? - nie, bateria mi się wyczerpała - idziemy na spacer? - nie, bateria mi się wyczerpała

Szczury

Rzecz tylko pozornie o szczurach. Trzem grupom studentów dano szczury laboratoryjne. Pierwszej grupie powiedziano, że są to szczury, które nie wykazały się inteligencją w badaniach, otrzymały najniższe noty. Druga grupa otrzymała informację, że dostają szczury, które są średnie w zakresie inteligencji. Trzecia grupa otrzymała szczury, które rzekomo miały być wybitne, super inteligentne. Jaki wynik eksperymentu? Na studentach, oczywiście. Każda grupa zamknięta w odrębnym pomieszczeniu. Szczury pokonywały labirynt i wykonywały inne zadania. Pierwsza grupa krzyczała do szczurów "ty idioto", "gdzie leziesz", "debilu" . Trzecia grupa kibicowała szczurom "wspaniale", "zobacz jaki mądry", "świetnie sobie dają radę". Szczury nie były wcale inne. W każdej grupie takie same, wybrane losowo. Wszystkie zachowywały się bardzo podobnie i podobnie pokonywały stawiane przed nimi przeszkody. Inne były zaś oczekiwanie trenerów... Wnioski sa...

Studenci

 Rozumiem, że w Lublinie ciężko o pracę. Albo, że za mało się zarabia. Trudno samemu o wkład finansowy. Jest jednak taki czas, gdzie pieniądze mniej się liczą, wcale, a człowiek ma się rozwijać. Studia. Jeśli tak wielu studentów narzeka, że w tym mieście nic się nie dzieje - to nie rozumiem.  To miasto jest idealne dla studentów. Co chwilę z ramienia miasta, instytucji państwowych mnóstwo interesujących wydarzeń, spotkań, wystaw, co raz kolejne ciekawe zabytki są udostępniane. Wykłady, spotkania na uczelniach. Przybyło pubów, restauracyjek, lokali. Rozmaite komórki zainteresowań dla każdego, kto tylko co chce robić. Kończyłem studia 9 lat temu. Jakoś było sporo miejsc do tego, aby spędzać ciekawie czas. Potem te prowadzone przez studentów straciły impet lub upadły. To od kogo to zależy? Od urzędników? Od rektora? Od studentów. Narzekają, że nic nie ma, bo nic nie robią. To akurat nic nie kosztuje. Nic. Tu nie trzeba wkładu finansowego, podatków, CV. Pomieszczenia...