Skansen lubelski zorganizował pogadanki o tradycjach i zwyczajach świątecznych. Na prelekcji w przedwojennej piwiarni było czworo pracowników i... nas dwoje tylko. Pod koniec dołączył jakiś pan, ale generalnie wydarzenie było dla nas dwojga. Najpierw to, co poza pogadanką. Zegar słoneczny z bardzo mądrą sentencją: "Patrz w przyszłość, radź się przeszłości, kieruj się teraźniejszością". Farby w sklepie żelaznym. U fryzjera "Nie pluć na podłogę", aby gruźlica i inne choroby się nie rozprzestrzeniały. A także spirytus denaturowany. Co nieco wskazówek kulinarnych. Inne: Przed wojną trzeba było mieć pozwolenie na korzystanie z runa leśnego. W Anglii obecnie runo leśne nie należy do ludności. To część lasu. Przepisy przed wojną były surowe, chociaż przecież była bieda. Dziewczęta, sankowaliście z chłopcami? A to fragment opowiastki o tym, jak urządzono za carskiej Rosji bibę dla mieszkańców pewn...