Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą sowa

Bydgoszcz

Zdjęcia pochodzą z profilu "Bydgoszcz - Okruchy Przeszłości". Według opisu, zostały wykonane ponoć w 1999 roku. Nie pamiętam, kiedy po raz pierwszy odwiedziłem Bydgoszcz. Chyba dopiero rok później. Ale nie byłem przy Rynku od tej strony, nie pamiętam takiej zieleni jaka istniała pomiędzy rynkiem a mostem. Właściwie szkoda, że jej nie ma. Rozumiem ideę, iż odbudowano narożną kamienicę, ale wciąż bardziej podoba mi się to, co jest na zdjęciu, niż to co obecnie. A już druga kamienica Sowy, która nijak nie ma związku z przeszłością, zabudowująca zupełnie wejście na rynek i czyniąca z tego wąskie gardło zasłaniające rynek - to porażka i skandal, iż władze miasta na to pozwoliły. Skoro jednak urzędnicy urzędu miasta stołują się u Sowy... Tą drugą kamienicą zniszczono przestrzeń. Jest ciasno, ciemno, a idąc od mostu, nie ma pozytywnego efektu drogi na rynek. Z rynku był także dobry widok na kamienice przy Focha. Dodatkowo, brzydkie klimatyzatory na dachu wpływają negatywnie na wize...

Milne

Był geniuszem. Nie chodzi o banalne prawdy, bo znane są od wieków. Ale o formę.

Kubuś Puchatek

Po prostu kopia artykułu - Tygodnik Powszechny - via Onet. Rzecz o jednym z bohaterów "Kubusia Puchatka, a nie o nim samym" Najbardziej udane dziecko Milne'a - poczciwy, bury osioł Kłapouchy. Paranoik, safanduła, nieznośny czarnowidz, zdumiewająca mieszanka megalomanii, cierpiętnictwa i sarkazmu. "Poczciwy jest pierwszym słowem, którego użył pisarz, wprowadzając na scenę osła. I taka zapewne była intencja autora, ale z każdą linijką Kłapouchemu przybywało toksyny. "- Nikt mi o niczym nie mówi - rzekł Kłapouchy. - Nikt mnie o niczym nie zawiadamia. Będzie już siedemnaście dni w przyszły piątek, odkąd nie zamieniłem z nikim ani słowa. REKLAMA - Na pewno nie siedemnaście… - W przyszły piątek - wyjaśnił Kłapouchy. - A dziś jest sobota - rzekł Królik - więc to by było jedenaście dni, a ja sam byłem tutaj tydzień temu. - Ale nie dla przyjacielskiej pogawędki - rzekł Kłapouchy. - Powiedziałeś tylko »Jak się masz« i znikłeś w okamgnieniu. W...