Znalazłem tomik kocich wierszy, autorstwa, jakby nie było, kota. Zatytułowany "Mógłbym na to nasikać. I inne wiersze napisane przez koty". Książka została wydana w języku angielskim, sami autorzy są anonimowi z imienia, ale rudawy pysk jednego z nich jest na okładce. Całość zebrał Francesco Marciuliano. Przytoczę kilka z wierszy. Czytając je, proszę sobie wyobrazić, że słyszymy je deklamowane przez Daniela Olbrychskiego lub Gustawa Holoubka. "Zamknięte drzwi" WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ MNIE WPUŚĆ - O, hm, cześć Nie spodziewałem się odpowiedzi Nie spodziewałem się, że wejdę Nie spodziewałem się, że ten pokój będzie taki nudny Więc, eee, na razie. "Twoja klawiatura" Sueowsjg8923fsdkj Właśnie napisałem wiersz w Twojej prezentacji O0okskdcjknjnjc732jscdc Właśnie wpisałem wiersz w Twoim mailu...