Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą walka

Zmiany sytuacji

 Okoliczności się zmieniają. Najważniejsze jest, aby - jak to modlili się anonimowi alkoholicy - "daj mi siłę zmieniać to, co można zmienić; zaakceptować to, czego zmienić nie można; i najważniejsze: mądrość, by umieć odróżnić jedno od drugiego".  Jeśli jest czas walki - walcz. Jeśli zaś nic nie możesz zrobić: poczekaj. Trupy Twych wrogów spłyną rzeką obok Twych stóp. Nadejdzie Twój czas. Po co się szarpać. Oszczędzaj energię. Skoncentruj się więc najpierw na tym, czy w tej chwili powinieneś działać, czy oszczędzić energię na następną okazję. Wszystko ma swój czas. Na wszystko jest pora.

O Polańskim jeszcze

Inspirujący życiorys. To człowiek, który łaknął życia. Gdy zamykano mu drzwi przed nosem, szedł gdzieś indziej, gdzie czekało go coś znacznie lepszego. Nie przyjęto go na studia aktorskie. Zdawał więc na reżyserię. I tym samym osiągnął znacznie więcej niż osiągnąłby jako aktor. Jako reżyser dyrygował grą aktorską, animował ich, a także sam mógł się obsadzać w filmach. Przyjął to, co rzeczywistość dawała i kontynuował wędrówkę zmodyfikowaną ścieżką, "zaatakował" z drugiej strony. Działał zależnie od tego co napotkał, od zmieniających się warunków, okoliczności. Tak z innej beczki, to po tragicznej śmierci żony i dziecka, 20 lat z nikim się nie potrafił związać. Zatracał się w przelotnych związkach, jak sam mówił. Dwadzieścia lat, aby pozbyć się bólu. Czasem i tyle potrzeba, jeśli cios był tak potężny. Nie przerwał jednak pracy zawodowej. Dalej tworzył i to filmy wyśmienite, jak "Chinatown" czy "Tess". Trudno jednak dotknąć bólu, więc związek i dzieci mus...

Naśladownictwo

Niektóre zwierzęta posiadają niesamowitą, wrodzoną im wskutek ewolucji, umiejętność walki, obrony, ataku. O ile rzucanie się na siebie kogutów czy psów jest nieco chaotyczne, a mające wykrwawić przeciwnika lub dopaść jego gardła, to inne gatunki stały się zwinniejsze w sztuce bycia predatorem. Pomijam tu oceany, gdzie przebiegłością króluje orka, a jej społeczne więzi pozwalają na polowania zaplanowane, wyuczone, w grupie. Na lądzie królują wielkie koty. Te małe też. Ich zwinność, skrytość ataku, precyzyjność oraz szybkość ciosów łapą są imponujące. Człowiek nie potrafi tak walczyć sam z siebie. Musi się tego nauczyć. Obserwował i skodyfikował pewne ruchy w styl tygrysa, jaki funkcjonuje w kung-fu. Nawiasem mówiąc, pewne układy ataku ze stylu tygrysa obecne są i w innych stylach tego systemu. Ćwiczy się sprężystość, siłę, szybkość i niszczycielską siłę rąk człowieka, na wzór łap wielkich kotów. Jest styl żurawia. Może nie każdy widział atakującego żurawia, ale z pewnością wielu natknę...

Ostromecko

Inscenizacja bitwy pomiędzy Polakami a Szwedami.

Ziarnica

Kobieta. Wdowa. Z dziećmi. Mąż zmarł na ziarnicę. W wieku 35 lat. Zachorował dwa lata po ślubie. Ona przy nim była, stale. Przy jego boku. Pomagała, wspierała. Silna kobieta. Nigdy pracy się nie bała, odpowiedzialności. Potrafi nawet sama sobie naprawić samochód, rozłożyć go na części i złożyć. Lubi to. Potrafi też gotować. Jak ma się dzieci, wszystko trzeba umieć. Walczyła stale o zdrowie i szczęście rodziny, męża. W szpitalu odmówiono wykonania niezbędnych badań. W konsekwencji nie leczono jej męża. Żona nadal podejrzewała, że jest chory. Poszła do sądu. Sąd przyznał w końcu jej rację i nakazał wykonanie odpowiednich badań. Miała rację. Ale stracono cenny czas, miesiące, przez które można było podjąć leczenie. Wczesne stadium zostało stracone. Do tego wszystkiego, następowały przerzuty. Żona podejrzewała, że do mózgu, choć wszyscy lekarze mówili, że to niemożliwe, że ziarnica nie atakuje mózgu. Ona wiedziała, że coś jest, ponieważ mąż często miał zmienne nastroje. Raz był miły, raz ...

Walka

Świat to bezustanna walka. Walka w makro i mikro skali. Tą w skali makro widzimy rzadziej. Czasem zobaczymy ją w telewizji, lub za oknem, np. kota, który właśnie zakleszczył życie wróbla w śmiertelnym uścisku szponów i kłów. Walkę w skali mikro obserwujemy znacznie częściej. To ten widzialny skutkami świat. Niewidzialny sprawcami. To wirusy czy bakterie, które bezustannie nas atakują, nie dając ani chwili wytchnienia. Nasze organizmy prowadzą permanentną wojnę. Na śmierć. Bezcelowa walka, ponieważ ewolucja nie ma celu. To parcie naprzód, zdobywanie pola, zmiana, rozmnażanie, konkurencja. W większości nie odczuwamy skutków walki. Nasze "wojska" skutecznie nas chronią i uczą się rozpoznawać nowe zagrożenia. Zmiana, udoskonalanie. Ale odbywa się ona z obydwu stron. Bywa więc, że bitwa staje się ciężka i zostajemy złożeni, aby oszczędzać siły i zebrać w sobie wszystkie narzędzia do likwidacji agresora. I tak właśnie moi żołnierze walczą teraz. Wewnątrz mnie. Musi być tam niezła ...

Walcz

Walcz o swoje. O swój czas, o swoje życie, o swoją ciężką pracę. Czas, którego nikt ci nie zwróci. Gdy zaczynałem walkę o swoje z byłym pracodawcą, nikt otwarcie nie chciał mnie poprzeć. Wielu odmówiło, tłumacząc, że nie chce kłopotów. Sami poddają się pod but, klęczą i całują czyjeś buty. To ludzie sami wpędzają się w nędzę. Wielu z własnej woli nie chciało wziąć udziału w rozprawie i zeznawać... prawdy. Nikt nie brał pod uwagę, że gdy prawda zwycięży, lepiej będzie wszystkim. Co zaś z sytuacją, gdy oni będą potrzebować pomocy i im wszyscy odmówią? Ci, którzy zostali zmuszeni do przyjścia, w większej części zeznawali prawdę. Jednak robili to ostrożnie poza dwoma osobami. Było kilka osób, które kłamało. Co gorsza, wcześniej byli w dobrych stosunkach ze mną. Tchórzostwo podszyte brakiem wyobraźni. Gdy jedną z nich spotkałem, uśmiechnął się i chciał mi podać rękę. Wyjaśniłem, dlaczego tego nie zrobię. Zbladł. Myślę, że zrobiło mu się głupio i wstyd, że zaprzedał się... właściwie nie wia...

Kłótnie, spory i dyskusje

Toczą się w życiu codziennym, odświętnym, wirtualnym. Choć to ostatnie angażuje jak najbardziej realny czas i emocje. Kłótnie są właściwie dyskusjami, którym zabrakło spokoju, opanowania i próby zrozumienia drugiego stanowiska. Spory są długotrwałą, nieustępliwą i chłodną walką. Brak perspektyw rozwiązania, jeśli ktoś nie ustąpi, lub nie nadejdzie arbiter. Dyskusje to akademickość. Jednak to, co kiedyś miało rozwijać, ćwiczyć umiejętność doboru argumentów, dochodzenia wspólnego do prawdy, bywa że przeradza się w nawyk w życiu codziennym. Nie każdy jednak i nie zawsze ma ochotę, czas lub potrafi pozbyć się emocji na tyle, aby prowadzić dyskusje. Czasem nawet nie warto. Jest tyle drobnych przy których upieranie się to strata czasu i  niepotrzebne zaognianie sytuacji. Zbyt dużo dyskusji może wprowadzić nawyk stałego dyskutowania. Są pewne sytuacje, gdzie wypada odpuścić. Nie dlatego, że zostało się pokonanym. Bywa, że zwyciężając jest się pokonanym. Może warto odpuścić nie dlatego, ż...

Miłość

Miłość należy się najbliższym. I podstawowa myśl, jaka przy niej powinna przyświecać, to ta, iż nie ma mnie. Jest druga osoba. Za wszelką cenę. Myślenie o drugiej osobie zdławi wszelki egotyzm. Jeśli dwie osoby tak myślą, nie ma wówczas sytuacji, iż ktoś jest zaniedbany. Dbajmy o sprawy drugiej osoby po tysiąckroć bardziej niż o swoje. Druga połówka zadba o nas. Odważnie, walczmy o wszystko, co dobre dla niej/niego. Czy jest to praca, zdrowie, sprawy mniej ważne. Walczmy do samego końca.

Oddać łatwo, o co się walczyło tak ciężko

Ciężkie czasy. Walczysz. Stawiasz wszystko na szali. Wszystko. Nierozsądnie nawet pomijasz pozostałe sfery życia (rodzina, zdrowie, zabezpieczenie przyszłości). Ale nie umiesz inaczej. Zdobywasz najważniejsze. I gdy zdobyłeś ten upragniony szczyt... schodzisz z niego. Gdy zdobędziesz białego kruka, bez niczyjej pomocy nagle oddajesz to, w co włożyłeś wszystkie siły.