Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą transport

Konie

Smog? Hałas, pośpiech. Zakorkowane drogi. Samochody tak bardzo potrzebne do transportu towarów, dla służb ratunkowych, stały się niestety zmorą i plagą miast. Wyłącznie samochody osobowe. Komunikacja miejska przewozi. Są taksówki. Do tego latem rowery, hulajnogi elektryczne. Auta niszczą zieleń przy blokach, kamienicach, anektują coraz więcej przestrzeni. Blokują szybszy transport publiczny, ponieważ autobusy stoją w korkach. No to mam rozwiązanie! Przywrócić transport konny. Nie tylko dorożki, karoce, ale i na oklep, czy w siodle. Cicho, przyjemnie. I nawóz jaki cenny. Zawiera dużo azotu. To gówno najlepszej klasy. Druga część wpisu jest żartobliwa i nie odzwierciedla programu politycznego ;-) 

Bla kasa

Pasażerowie się skarżą. Otóż wycinając konkurencję monopolista zasunął użytkownikom koszty. Dotyczą pasażerów, nie kierowców oferujących przejazdy. Mam nadzieję, że powstaną alternatywne portale, grupy, aby nie płacić monopoliście. Otóż np. za przejazd 20 zł, bla bla żąda od pasażera uiszczenia 4 zł opłaty, aby mógł zobaczyć dane kierowcy. Czyli 1/5 ceny. Opłata 20% ! Takiej prowizji to chyba nikt nigdzie nie pobiera. Zdzierstwo ponad miarę. Syf, kiła i mogiła. Czas przejść na inne wymiary, aby ułatwić życie ludziom i dbać o ekologię transportu.

Ludzie

Co za chciwe nędznoty. Jak się człowiek obraca coraz bardziej z obcymi, to widać jak ludzie są zachłanni i interesowni. Bić, lać i jedyna metoda to twarda asertywność, nawet posunięta do niegrzeczności. Bo po dobroci nie rozumieją. Napisane mam na bla bla car, iż nie objeżdżam nigdzie. Jak ktoś chce, niech się zabierze po drodze. Jak nie - niech jedzie innym transportem, albo szuka innego oferenta na bla bla. Wolna droga. Ale nie znoszę, jak ktoś nie szanuje czyjegoś zdania. Mimo, że napisane, że nie objeżdżam, dzwoni pani i mówi,  - Czy nie mogę podjechać do określonego miejsca po jej mamę, bo to blisko.  - Jak blisko, to niech sama podjedzie - odpowiadam. - Ale to starsza osoba, będzie jej trudno.  - To niech weźmie taksówkę, ja nie jestem taxi, ale po prostu jadę z jednego miejsca do drugiego. - Ale taksówka kosztuje... - w końcu wyrzuca z siebie pani.  - Więc o to chodzi. Ma pani przejazd tak tanio, jak żadnym innym środkiem transportu. Nawet inni uż...