Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą zwycięstwo

Żyć w tym świecie i przetrwać - część 4/6

Naprawdę kompletną historią wojny stuletniej byłaby wojna stuletnia. (Michael Frayn) Ludzie plasujący się na najniższych poziomach zdrowia psychicznego będą przedkładali swoją mapę nad świat rzeczywisty. Nie będą zainteresowani zweryfikowaniem swojego systemu przekonań i będą odrzucali wszystkie fragmenty rzeczywistości, które przez przypadek znajdą się na mapie. Tacy ludzie są pozbawienie kontaktu z rzeczywistością. Wycofali się w fantazję. Ludzie na najwyższym poziomie. Cały czas weryfikują swoje mapy i przystosowują je do rzeczywistości. Średnia skala - między rzeczywistością a fantazją. Umieją być praktyczni i skuteczni. Pod tym wszystkim jednak kryje się głęboko egocentryczna próba dominowania i zniewolenia innych ludzi po to, żeby dopasować świat do swoich życzeń i pragnień. Zdrowi ludzie widzą swoje ego jako część społeczności i swoje ego ma ograniczone miejsce pośród wszystkich innych ego. Egotyzm przeszkadza w postrzeganiu rzeczywistości. Im ważniejsza jest ...

Błędy

Błędy popełnia się po to, aby się czegoś nauczyć. Czasem ta nauka trwa dłużej, jeśli ma wykorzenić dawne przyzwyczajenia lub wyrobić pewne odruchy. Albo po prostu wyłapać wszystkie niuanse. I nie należy się tym przejmować, że popełniło się błąd. Owszem, zawsze przemyśleć, ale się nie cofać. Tak, błędy przynoszą straty, bolą. Ale potknięcia, choćby było ich 600, to tylko potknięcia. Wiecie, ile razy bankrutował jeden z najbogatszych Amerykanów? Także zawsze do celu. Błąd, porażka, to tylko element całości, który będzie z czasem odgrywał coraz bardziej pozytywną rolę. Cierpliwość do siebie jest sprawą najważniejszą w procesie dążenia do celu.

Decyzje

Kiedyś może o tym pisałem. Jeśli tylko wygraliśmy jakąś turę w ruletkę czy karty, a potem stale przegrywamy, to bardzo trudno jest wstać od stołu. Dlaczego? Racjonalnie rzecz biorąc można przypuszczać, że rachunek prawdopodobieństwa czy doświadczenie podpowie, iż więcej przegramy niż wygramy. Ale trudno się wycofać, z kilku powodów. Po pierwsze, jest nadzieja, że znów wygramy. Jeśli nie ponad to, z czym przyszliśmy, to przynajmniej odzyskamy to, co włożyliśmy. To właśnie drugi powód. Po trzecie, brnąc dalej, jeśli już nie odzyskamy tego co włożyliśmy, to nadzieja, że może część. Można nazwać to wszystko nieracjonalnością. Ale bywa, że na takiej nieracjonalności można i wiele wygrać w życiu. Wiele inicjatyw, walk podejmowanych było z góry skazanych na porażkę. Czasem trudno takie wyróżnić od początku. Obrona Berlina w 1945 roku była z góry skazana na porażkę i śmierć wielu niemieckich cywili. Jednak wiele bitew, walk, kończyło się zupełnie inaczej. Jak to odróżnić? Tak naprawdę można...

Da się!

Są dwie strony: 1. Nie da się 2. Jakoś się da, poszukajmy innych rozwiązań, innego spojrzenia. Spróbujmy wytrwale. I zanim powie się 1), lepiej najpierw powiedzieć 2), a potem się zobaczy i próbować! Nie, nie jest to łatwe dla kogoś, kto nie był tego nauczony. Inni niech nie oceniają według siebie. To jakby komuś z depresją czy HIV powiedzieć, żeby się nie przejmował i żył tak jak żył wcześniej czy jak inni. Ludzi, którzy stale mówią "nie da się", nie wierzą w sukces, określa się czasem jako "toksycznych". To krzywdząca opinia i wynikająca z braku wiedzy. Zamiast krzywdzić takich ludzi, odsuwać się od nich, należy zrozumieć i spróbować pomóc. Wedle zasady nr 2). Da się, da się każdego zmienić, pokazać inną optykę, aby zobaczył/a, że są inne rozwiązania i można próbować. Wspomóc, ponieważ przy różnych próbach zawsze może się człowiek nieco poobijać (a to czasem boli), ale że wysiłek i bolące ścięgna są częścią treningu. Może sami nie będziecie potrafić...

Coś o sprawiedliwości

Uporządkować przeszłość. To przeszłość miała negatywny wpływ na moje życie. I choć o niej nie myślałem (bo o przeszłości myśli się wtedy, gdy jest się nieszczęśliwym), lubiłem teraźniejszość i planowałem przyszłość, to przeszłość wciągała mnie podświadomie w siebie. Musiałem ją otworzyć i otwieram. Co jest bardzo bolesne i przykre. Trochę smutno mi, że ten proces nie jest przynajmniej obojętny. Nie mówię, że miałby być przyjemny. Ale jest przykry. Nie dlatego, że ja coś robię czy robiłem źle. Tylko dlatego, że wyrządzano mi krzywdę, gdy byłem bezbronny. Jako dorosły, mogę się bronić. Jako dziecko - nie umiałem i nie mogłem. Cała ta nieukojona niesprawiedliwość, wściekłość, przykre uczucia, wszystko niestety wraca w czasie procesu. Ostrzegano mnie o tym. Ciężko mi. Różnica taka, że nie ukrywam teraz tego za zasłoną czegoś innego. Wiem jednak, że przez ten ciężar potem będzie lepiej. Zrzucić go teraz, aby przyszłość nie była przywiązana do kamienia sprzed lat. To zaś dziej...

Ludzie nie podejmują racjonalnych decyzji

Ot, młodzi ludzie mówią o tym, o czym się zapomina. Trochę to takie dziecinne w formie, ale treść jest znana i mądra. Błędy poznawcze Dlatego należy szukać wspólnych wartości. Przeważnie mamy wspólne punkty. W wielu kwestiach się zgadzamy. To jest powód, dlaczego zawsze po pierwsze powinniśmy podkreślać wspólne punkty, wartości. One są. Zawsze. Dzięki temu druga osoba będzie czuła się lepiej, jak i my. Dzięki temu również łatwiej i przyjemniej dojdziemy do zgody. Potwierdzajmy. W języku angielskim jest "to reach compromise", czyli wznieść się na coś wartościowego, osiągnąć, wejść na szczyt. W polskim nieco deprecjonuje to język. Bowiem "pójść na kompromis" to jakby się poddać. To nie poddanie się. To zwycięstwo, gdzie OBIE strony są zadowolone i szczęśliwe. Nic nie tracimy. Tracilibyśmy, jeśli mamy na względzie bardzo krótki dystans lub próbę małostkowego oszustwa, czy jednorazowy układ. My zyskujemy. Zawsze. I to długofalowo.