Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą sport

Zmiana

Można się nauczyć lub oduczyć pewnych rzeczy. Trwa to ok. 21 dni. Ważna jest wtedy pomoc innych. Wsparcie. Sami często nie posiadamy na tyle woli i inspiracji, jeśli jakieś przyzwyczajenie trwało bardzo długo. To, o czym piszę, owe 3 tygodnie, to dotyczą jakichś nawyków życia codziennego. Poważniejsze zmiany wymagają dłuższego przygotowania, powtarzalności. I nie zrażać się, jeśli czasem coś powraca. Jeśli na przykład pewne schematy trwały 30 lat, to czy uważacie, że można to potem zmienić w ciągu choćby roku? Nie, potrwa to dłużej. Ale ten proces z miesiąca na miesiąc będzie coraz przyjemniejszy dla samej osoby odrzucającej stare schematy, jak i dla bliskich jej osób. Oczywiście, że nie będzie łatwo. Czasem może być ciężko. Ale choćby trwało kilka lat, na horyzoncie jest cel, dla którego warto. I jeśli osoba pragnąca rozwoju i jej bliscy to zrozumieją, to wykażą cierpliwość. Nie spodziewajcie się, że ćwierć wieku odwrócicie po jednej rozmowie czy miesiącu. Miejcie cierpliwość dla sie...

Sport

Właściwie zawsze mało oglądałem sportu w telewizji. Wychodziłem z założenia, że więcej frajdy i radości sprawia mi uprawianie sportu niż oglądanie go. To przecież fajnie grać z kolegami w piłkę, koszykówkę, siatkówkę, uprawiać sporty walki, jeździć na rowerze. Znacznie więcej przyjemności, adrenaliny i przyjemnych uczuć niż oglądanie tego na ekranie telewizora. Jak wolę jechać samochodem niż oglądać w telewizji jak ktoś nim jedzie. Znacznie przyjemniej jest być w miłym towarzystwie niż widzieć je na zdjęciu. To jakby oglądać w telewizji jedzenie pączków. Pączki są smaczne. Owszem, czasem trudniej w dorosłym życiu zebrać kilkanaście osób do wspólnego grania, ale nie jest to niemożliwe. Ludzie często stosują wymówki, że nie mają czasu. Ale mają czas usiąść i oglądać mecz przez 2 godziny. Cóż, fakt, bywa taniej niż wynająć salę, ale koszt na kilkanaście osób nie jest tak duży. Dzieciom jakoś bardziej się chce wyjść na dwór. No, może kiedyś bardziej chciało. Wszystkich sportów samemu upra...

Bóle stawów

Uprawiam sport. Jednak do pewnego czasu nie robiłem tego codziennie. Pojawiły się bóle stawów w dłoniach. Wpływ może mieć na to woda (dobrze kupić filtr do wody, aby nie pić kamienia), szczawiany. Ale także tryb pracy, praca przy komputerze, nieodpowiednia pozycja. Tak jak ze wzrokiem, warto robić przerwy i gimnastykować. Nie ma sensu w takich przypadkach chodzić do lekarza, tylko zdać się na dwóch najważniejszych znachorów: sport i dieta. Warto zjeść od czasu do czasu galaretę ze świńskich nóżek. Do tego, często ćwiczyć tzw. ściskanie gąbki. Rozprostowywać dłonie i zaciskać je mocno. I tak np. 400 razy. Codziennie. Da to odpowiednią dawkę wysiłku i ukrwienia dla dłoni, a także sprawi, że Wasz chwyt będzie mocniejszy (czy to dla pewności przenoszenia cięższych przedmiotów, wspinaczki albo chwytów ściągających w sztukach walki). Rozwiną się przedramiona, które będą lepiej umięśnione. Ćwiczenia i odpowiedni, zróżnicowany jadłospis, jak zawsze podstawą zdrowia. Nie spodziewajcie się oczy...

Waga

Miałem całe życie problem, aby nabrać wagi stosownej do mego wzrostu. Aczkolwiek nigdy nie czułem się za chudy i uważałem, że niczego mi nie brakuje. Od jakiegoś czasu przybieram na wadze. Spokój, dobre karmienie, no i jest rekordowa dla mnie waga, 77 kg. Rośnie brzuszek. Na szczęście, nie siedzę bezczynnie. Uprawiam sport, więc miękki bębenek mi nie grozi. Wolę mięśnie, bo mężczyzna "w ciąży" nie wygląda zbyt atrakcyjnie ;-)

Rozmowy

No i tak sobie słucham. Znajoma. Ma faceta. Ale prawdopodobnie jest z nim, ponieważ ma kompleksy i być może uważa, że nikogo innego nie znajdzie. Ma młodszego od siebie, to także na to wskazuje. No i oficjalnie mówi, że jest taka konserwatywna, że chce być z jednym do końca życia. W porządku. Tylko kiedyś jej się wymsknęło, że może się kiedyś zakocha. Czyli co, jest z kimś tylko dlatego, aby tradycyjnie zagwarantować sobie faceta i opiekę? Nie mówiąc mu prawdy, czy nic nie mówiąc? No i jeszcze te tylko trochę zakamuflowane teksty jak rzadko jest seks. Ich wybór. Natomiast ciekawsza rzecz jest o jej znajomych. Podobno jej znajome narzekają, że ich mężczyźni wolą sport niż seks. Tacy w wieku przed 30-tką. No nie wiem. Żaden z moich znajomych nie przedłożyłby sportu ponad seks. Zapytałem, czy to może kwestia tych kobiet, może nie dbają o siebie, albo są bardzo nieatrakcyjne? Podobno wszystko w normie. To nie wiem. Zewsząd słyszę, jak kobiety narzekają na swoich mężczyzn, że tacy niemęscy...

Długowieczność

Kilka zasad dla długowieczności i utrzymania umysłu w sprawności: 1. Wg badań stulatków w Polsce, niemal wszyscy z nich mieli za sobą etap głodu. Czy to wojna, czy bieda. Podczas głodówki wydzielają się określone hormony wpływające pozytywnie na żywotność mózgu. Czyli wystarczy jedna głodówka w życiu. Nie przekonuje mnie to do końca, ponieważ wiele znakomitych gwiazd (aktorów, piosenkarzy) żyło bardzo dobrze, zawsze odpowiednio się odżywiając, i dożywali do 90-ciu kilku lat.  No cóż, przeżyłem okres głodu w okresie dzieciństwa. Odbiło się to negatywnie na moich pewnych inklinacjach (dopóki sobie tego nie uświadomiłem), ale mam nadzieję, że pozytywnie odbije się na długości mego życia.  2. Winogrona, a właściwie ich skórka. Lub odrobina czerwonego wina co 2-3 dni. Pijałem swego czasu do obiadu jako rytuał, czas do tego powrócić. 3. Ryby. Spożywanie ryb, a także orzechów. Chodzi o kwasy omega 3.  4. Ćwiczenia fizyczne. Aktywność fizyczna. Właściwie zawsze...

Sport i testosteron

W Londynie, gdy czułem nadmiar energii, zapuszczałem się nocami w szemrane dzielnice. Nic. Nikt mnie nie zaczepił. Może dlatego, że miałem wysoko podniesioną głowę i sam bezczelnie patrzyłem dookoła. Ale nikogo nie zaczepiać. Tylko się bronić. Teraz sport wyzwala we mnie dodatkowe dawki energii lub hormonów (to samo?). I co zrobić? Ano chyba co wtedy, wybrać się nocą w najgorsze zaułki i sprawdzić się. Na każdego kozaka znajdzie się lepszy. Pokornie biorę więc pod uwagę, że raz ja kogoś, raz ktoś mnie...

Bieganie

Nigdy nie lubiłem biegania. Zawsze wolałem innego rodzaju ćwiczenia, rower, czy cokolwiek innego. Ale chodzenie na siłownię, czy bieganie to nie dla mnie. To nieodpowiednie dla mnie obciążanie stawów kolanowych i skokowych, szereg innych czynników. Są rzeczy, które bardziej rozwijają. Jednak trzeba chyba zacząć biegać z braku innych możliwości. Pomyślałem co może czaić się w tej aktywności? Oprócz biegania w kółko, albo szukania odpowiedniej trasy na bieżąco, może przecież wyskoczyć zza krzaków pies, co będzie szarpał nogawkę. Na rowerze łatwiej uciec, albo podnieść nogi do góry. Jak nie pies, to może wybiec jakaś ekshibicjonistka w płaszczu i się obnażyć i co wtedy? Przecież nie każdy może być przygotowany na taki widok. Serce bije od wysiłku fizycznego, a tu nagle może być jakaś 60-cio letnia, 120 kilogramowa ekshibicjonistka... Po prostu zawał. Ale z dwojga lepsze, aby się tylko obnażyła, niż by miała zgwałcić. Któż zdołałby się obronić w takim ciężkim wypadku. Co jeszcze może się z...