To jeden z tych filmów, jakie się pamięta na lata. Obejrzałem go po raz pierwszy 13 lat temu. Choć jedną rzecz moja pamięć skrzywiła. To już dla mnie zagadka, dlaczego tak się stało. Sycylia Piękne krajobrazy, małe miasteczka, znajomi, rodzina. Wzruszenia, marzenia i chęć ludzi do tego, aby powiedzieć, co im leży na sercu, o czym marzą. Znam to, kiedy ludzie w pociągu, do kamery, zwierzali mi się z najintymniejszych spraw. Po prostu widzieli, że ktoś ich słucha. Życie To przedstawienie smaku życia, w tych najdrobniejszych sprawach, ale które są ważniejsze niż praca, cała społeczna otoczka. Przypomniał mi w pewnym względzie ten film inny, którego drobny opis także tu umieściłem, "Zapach psiej sierści", z tym, że Giuseppe Tornatore zrobił to w sposób mistrzowski i na swój, niepowtarzalny sposób. Niemowa, pasterz znający piękno świata, dziewczęta, kobiety, starcy, ojciec dziecka z zespołem Downa. Ich słowa i postawy, tak różne, budzą zachwyt. Każda. Ludzki...