Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wysiłek

Dziewczyna

Urodziwa, inteligentna. Nieszczęśliwa. Dźwigała wszystko na sobie. Jej rodzice nie zapewnili jej prostej drogi. Sami właściwie byli nieporadni i szukali w niej oparcia. Można przewidzieć, czym kończy się zrzucanie wszystkiego na nieukształtowane dziecko. Nie miała drogowskazu. Dziewczyna ma świadomość wszystkiego. No, prawie wszystkiego. Są pewne obszary, na które reaguje żywiołowo zaprzeczeniem. Znaczy "tam boli", tam jest ciepło, gorąco. Większości jednak nie zataja. Nie przybiera pozy szczęścia i maski. To inni ludzie oczekują, że wszyscy zawsze będą szczęśliwi i zadowoleni. Nie muszą wtedy pomagać, silić się na więcej niż słowo "super". Nie jest częstym wytrwałość i trwanie przy kimś w złych chwilach. Z "na dobre i na złe", nieważne czy w przyjaźni, znajomości, małżeństwie, zostaje "na dobre". Ludzie lgną do uśmiechniętych osób. Puste pojęcie "sukces" ogranicza się nie do człowieka, ale do zmiennej i kapryśnej, chwilowej akceptac...

Zmiana

Można się nauczyć lub oduczyć pewnych rzeczy. Trwa to ok. 21 dni. Ważna jest wtedy pomoc innych. Wsparcie. Sami często nie posiadamy na tyle woli i inspiracji, jeśli jakieś przyzwyczajenie trwało bardzo długo. To, o czym piszę, owe 3 tygodnie, to dotyczą jakichś nawyków życia codziennego. Poważniejsze zmiany wymagają dłuższego przygotowania, powtarzalności. I nie zrażać się, jeśli czasem coś powraca. Jeśli na przykład pewne schematy trwały 30 lat, to czy uważacie, że można to potem zmienić w ciągu choćby roku? Nie, potrwa to dłużej. Ale ten proces z miesiąca na miesiąc będzie coraz przyjemniejszy dla samej osoby odrzucającej stare schematy, jak i dla bliskich jej osób. Oczywiście, że nie będzie łatwo. Czasem może być ciężko. Ale choćby trwało kilka lat, na horyzoncie jest cel, dla którego warto. I jeśli osoba pragnąca rozwoju i jej bliscy to zrozumieją, to wykażą cierpliwość. Nie spodziewajcie się, że ćwierć wieku odwrócicie po jednej rozmowie czy miesiącu. Miejcie cierpliwość dla sie...

Da się!

Są dwie strony: 1. Nie da się 2. Jakoś się da, poszukajmy innych rozwiązań, innego spojrzenia. Spróbujmy wytrwale. I zanim powie się 1), lepiej najpierw powiedzieć 2), a potem się zobaczy i próbować! Nie, nie jest to łatwe dla kogoś, kto nie był tego nauczony. Inni niech nie oceniają według siebie. To jakby komuś z depresją czy HIV powiedzieć, żeby się nie przejmował i żył tak jak żył wcześniej czy jak inni. Ludzi, którzy stale mówią "nie da się", nie wierzą w sukces, określa się czasem jako "toksycznych". To krzywdząca opinia i wynikająca z braku wiedzy. Zamiast krzywdzić takich ludzi, odsuwać się od nich, należy zrozumieć i spróbować pomóc. Wedle zasady nr 2). Da się, da się każdego zmienić, pokazać inną optykę, aby zobaczył/a, że są inne rozwiązania i można próbować. Wspomóc, ponieważ przy różnych próbach zawsze może się człowiek nieco poobijać (a to czasem boli), ale że wysiłek i bolące ścięgna są częścią treningu. Może sami nie będziecie potrafić...

Rozstania

Przyjaciel rozstał się z kobietą. Byli razem ponad 3 lata. Czyli statystycznie, kiedy rozpada się najwięcej związków. To emocje. Zawsze bowiem można się dogadać. Ale emocje sprawiają, że nijak rozum czy uśmiech nie mogą się przebić poza nastrój/nastawienie emocji. I nic i nikt tego nie zmieni w danym momencie. To emocje powodują zmianę decyzji i trzymanie się jej do upadłego. I nawet wiele lat po zdarzeniu każdy znajdzie argumenty (takich tylko będzie szukać), że tak było najlepiej. I najczęściej każdy widzi winę po drugiej stronie. Może to i lepiej, że wymyśla argumenty, ponieważ to pozwala nie zagłębić się w żalu. Tak troszkę się oszukać, dla przyjemności własnej i dobrego samopoczucia. Oczywiście minusem tego jest to, że nie staje się w prawdzie, co niesie z sobą ryzyko tego samego zdarzenia, tylko z inną osobą. Co może to zmienić? Wymiana emocji. Każda. Erupcja kłótni, wymiana ciosów, całkowite wyczerpanie z wysiłku. Ale twarzą w twarz. Nie uciekać, nie biec do mamy, czy do parku....

Wiara

Kwestia wiary jest bardzo ważna. Dziś jestem niewierzący, ale był czas, gdy wiara mi bardzo pomogła. Bo to monolog, ale udający dialog. Rozmawia się z kimś, a właściwie mówi do kogoś. Mówi wszystko, gdy nie ma w pobliżu osoby realnej. Wówczas poddałem swe najważniejsze marzenia i tajemnice. O dziwo, spełniły się, choć wydawały mi się mało realne do urzeczywistnienia. Najprawdopodobniej to włożony własny wysiłek, dążenie do tego co się zawierzyło. To także przywodzi na myśl coś jeszcze - jeśli człowiek na głos (lub choćby w myślach, ale wobec kogoś) zobowiąże się do czegoś, będzie bardziej czuł się zobowiązany do realizacji tych zamierzeń. Stąd przysięga dana wobec ludzi jest bardziej trzymająca w ryzach, motywująca. Im więcej osób słyszy, im ważniejsza deklaracja - tym bywa mocniejsza więź. Dlatego przysięga w wojsku, małżeńska, itd. Także jak ktoś chce się pomodlić, niech się modli. Gdy modlitwa będzie gorąca i szczera, może pomóc.

Niewiara

Jak ważne jest, aby wierzyć. Wierzyć w miłość i w to, że ktoś może nas pokochać. Bardzo często ktoś pragnie miłości, a jednocześnie odrzuca podświadomie tą miłość. Dlaczego? Pod skórą czai się niedowartościowanie. Brak wszczepienia w dzieciństwie poczucia wartości własnej osoby. Wówczas ktoś podświadomie nie wierzy, że można ją/jego pokochać. W podświadomości jest stałe pytanie: "Czy ja jestem warty/warta tego, aby mnie kochać? Nie jestem warta/warty." I to często jest przyczyną pewnego samoodrzucenia. Następują wówczas określone czyny, słowa, które mają bolesne skutki. Mają "za zadanie" spowodować, że druga osoba odrzuci tą niepewną siebie. Dotyczy to zarówno i mężczyzn, jak i kobiet. Jest jednoczesne pragnienie, a jednocześnie odrzucenie. Osoba niepewna siebie, która nie otrzymała odpowiedniej ilości miłości, czułości, pewności, będzie jej szukać. I także nie wierzyć, że coś dobrego ją spotkało. Zaczyna się więc testowanie, czy w obliczu najgorszych zachowań, ods...

Ciężka praca

Tylko wytrwałością i wysiłkiem w dążeniu do celu można coś osiągnąć. Bruce Lee nie był nadczłowiekiem. To lata pracy, godziny dziennie w strugach potu. Potem jego wysiłek podziwiał cały świat. Stanley Kubrick poświęcał godziny swego życia na dochodzeniu do doskonałości w tym co robił. Van Gogh wkładał upływający czas w farby i płótna. Nic samo się nie zrobi. Trzeba najpierw Twojego czasu, aby Twoje rzemiosło osiągnęło poziom, czy Twoje działanie poziom sztuki. Wówczas zbierzesz nagrodę, wtedy będą Cię podziwiać, naśladować.

Oddech

Słuchając muzyki zobaczyłem w myślach taki obraz: Wyciągnięta z wody ryba rzucona jest na stół. Dusi się. Wszelkim wysiłkiem walczy o życie, o tlen rozpuszczony w wodzie. Spina mięśnie do granic możliwości i składając się w pół, jej ciało podskakuje na deskach stołu. Dramatyczna próba przedostania się do wody. Nadaremno. Zapas tlenu się wyczerpał. Ruchy są coraz słabsze i widać już tylko jak ostatkiem sił probuje łapać pyszczkiem niewidzialną krainę życia. Umarła. Czy my ludzie, nie jesteśmy czasem trochę tacy jak ta ryba? Wijemy się, rzucamy bezsilnie. Dopiero gdy poddamy się spokojowi i powolnej myśli biegnącej po doskonałym kole, wówczas otwieramy ponownie powieki i widzimy, że nadal oddychamy. Uśmiechamy się i wstajemy żywi...