Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wychowanie

Przedszkolanki

Dzieci Najpierw o dzieciach. Mam okazję pracować z dziećmi. Fantastyczna sprawa, szczególnie przedszkolaki i dzieci z młodszych klas szkoły podstawowej. Świetne, kontaktowe, nieskażone jeszcze technologią komórek, tabletów. Niektóre nieśmiałe, a po czasie ufne. Bardzo inteligentne, mądre, pomysłowe, kreatywne. Niestety taką kreatywność i bliskość - mam wrażenie - zabija potem technologia obrazkowa. Ile dzieci potrafią dobra wnieść w życie. Jaka również różnorodność pomiędzy nimi. Raz była dziewczynka co miała tak długie i gęste rzęsy, iż wyglądały jak doklejone do laleczki. Innym razem z kolei małe dziecko, trzy lata. Podeszło do mnie. Patrzyło mi się długo i szczerze, otwarcie w oczy. Od razu pomyślałem, że ma mądrych i spokojnych rodziców. Bo od tego zależy spokój dziecka i jego ciekawość, otwartość na świat. Uznałem, że śliczna dziewczynka. Brązowe oczy, długie, jasnobrązowe włosy. Okazało się, że się pomyliłem! To niewiele mówiące, patrzące mi głęboko w oczy dziecko, okaza...

Priorytety

Można dążyć w życiu do tego, czego się pragnie. Ważne są priorytety i ich odpowiednia hierarchia. Piramida ważności i hierarchia Coś warto zacząć wcześniej, aby potem móc skoncentrować się na innych zadaniach. Przecież nie zajmiesz się malowaniem w lecie przez całe dnie, gdy masz w planach uprawę ogrodu. Ogród użyźnisz latem, a malowaniem zajmiesz się zimną, w długie wieczory. Można robić obie rzeczy naraz, ale warto pamiętać o tym, dlaczego coś jest ważniejsze. Czas Każdy ma bowiem tyle samo czasu. Dla każdego doba trwa 16 godzin (poza snem). Jest czas na rodzinę, na dzieci, na pracę, na zainteresowania. Wszystko da się pogodzić. Często bowiem podświadomie - z różnych przyczyn (niepewność siebie, lęk) - ludzie odkładają pewne rzeczy na "późne nigdy". Niestety dzisiaj trzeba chyba nieco więcej silnej woli, aby nie rozpraszało nas niepotrzebnie to, co miałkie. Choć i dawniej można było przeczytać o leniach (tu nie wnikam w przyczyny). Fundamenty Jak nie masz mo...

Bękart

Z Biblii wiemy, że często pojawia się tam motyw zapłaty dzieci za grzechy ojców (czy matek). Brzmiało to dla mnie, jeszcze gdy byłem dzieckiem i młodzieńcem (także po przeczytaniu Biblii) bardzo okrutnie. Jak to? Dlaczego ja miałbym płacić za coś, czego nie zrobiłem? To jak z całą teologią, iż człowiek płaci śmiercią za grzech Pierwszego Człowieka. Nadchodzi Chrystus i dając życie wieczne - zmienia to, chrztem i miłością. Płacić za czyjeś czyny. Bardzo się przeciw temu buntowałem w sobie, nie zgadzałem. Uważałem za głupstwo. W dawniejszych czasach bardzo źle określano dziecko, które zostało poczęte poza małżeństwem i niejednokrotnie wychowywane jedynie przez matkę. Nazywano je bękartem. Po angielsku "bastard". Do dziś nazywanie kogoś "bastard" jest negatywne, choć samo znaczenie się zmieniło. W Polsce na szczęście nikt już nie mówi o bękartach. A była to kara także niesprawiedliwa dla kobiety, która często była albo uwiedziona podstępem, kłamstwem lub siłą zgwałco...

Słowa

Gra

Miłość to bardzo łatwa gra. Troszczysz się o kogoś, ktoś o Ciebie. Cieszysz się z czyjegoś towarzystwa, ktoś z Twojego. Jest bliskość, intymność. Coś najsłodszego na świecie. No i właśnie. Skąd więc problemy? To nie dorośli ludzie stwarzają problemy w związku. To ich rodzice/wychowawcy. Czyli dzieci tkwiące w dorosłych, dorośli, którymi nikt dobrze nie pokierował i nie pomógł wyrosnąć z pewnych emocjonalnych stanów. To potem co jest tak naturalnie proste: cieszenie się z obecności drugiej osoby, czułość, seks, rozmowy, wspólne przeżycia, rozszarpywane jest przez emocje z przeszłości, odruchy. I jeszcze raz: czy to coś trudnego, być z kimś, rozmawiać, przytulać i cieszyć się z czyjejś obecności? Nie. Miłość to przecież i chwile, gdy uwielbia się z kimś spędzać czas, to przyjemność z poczucia bliskości. Nawet zdolna przezwyciężyć, gdy brakuje hormonalnej podniety. To, co rozcina naturalną, spontaniczną radość, to właśnie przeszłość. Nie teraźniejszość, nie partner czy partnerka. Przeszło...

Kane

Kto nie oglądał filmu "Obywate Kane", uznanego za najlepszy film wszech czasów, niech nie ma pretensji, że zdradzam zakończenie filmu. Można przestać tu czytać. . . . . Już? To piszę dalej. Jest genialne, z powodów jakie rozumie większość widzów (jeśli po prostu odniesie to do swego życia i zrozumie wagę pewnych zdarzeń). Na końcu filmu - słabo pamiętam - odbywa się sprzątanie rezydencji po zmarłym tytanie, gigancie medialnym. Człowieku, który ambicjonalnie osiągnął niesamowicie wiele. Pisałem tu wcześniej o Steve Jobs'ie. Jest podobieństwo. Otóż po całym życiu zmagań, bohater grany przez Orsona Wellesa, jest sam. Nie pamiętam dokładnie chronologii filmu, ale zdaje się, że dziennikarz po śmierci tytana próbuje rozwikłać zagadkę ostatniego słowa wypowiedzianego przez niego tuż przed śmiercią i film jest opowieścią o jego życiu, w próbie dotarcia do tego, co oznaczało to słowo, kim był ten człowiek i co osiągnął. W każdym razie kluczem jest owo słowo "Różyczka" (...

Alkoholik

Mój wujek powoli, kulturalnie, po cichu, stacza się w kolejne uzależnienie. Uzależnienia "pomagają" w walce z niepewnością, z kompleksami, brakami w wyposażeniu z radzeniem sobie z rzeczywistością. Oczywiście, nie wina takiej osoby, że takie braki czy niepewność posiada. Trudno wymagać od żołnierza strzelania, jeśli ktoś mu karabinu czy pocisków nie dał. Chowa się wtedy do okopu. Oczywiście "pomagają" jest ironią. Nie pomaga to w realnym stawieniu czoła światu. To taka zasłona dymna, substytut nieudany, prowizorka. Nie rozwiązuje problemów. Nie rozwija człowieka. Natomiast ma jakiś kojący wpływ na stan lęku, emocje, samopoczucie. To jak z narkotykami, nie myśli się wtedy o rzeczywistości, jest się gdzieś indziej, jest przyjemnie. Do czasu oczywiście. Powstaje problem, gdy nagle zaczyna brakować tej zasłony dymnej. Myśli koncentrują się na owym braku i głównie na nim. Wzrasta nerwowość, poczucie pustki, brak fundamentów. Fundamenty może i były, tylko z brakami. Ale...

Mamą być

Bardzo miła i życiowa piosenka w wykonaniu Marty Bizoń :-)

Agresja

Świetny wywiad z profesorem Joachimem Bauerem. Oto skrót. Nie zebrałem tego w całość, są to notatki ze słuchu, tak jak tłumaczono rozmowę.  *** Z badań neuronaukowców i psychologów wysunięty został wniosek, iż agresja rodzi się z bólu fizycznego. To jednak ma dalsze implikacje. W mózgu ból fizyczny jest rejestrowany także wtedy, gdy jesteśmy spychani na margines, poniżani, szykanowani. Nie ma znaczenia dla mózgu, czy faktycznie jest to ból fizyczny, czy upokorzenie. Odczytane jest jednakowo. W konsekwencji, rodzi agresję. Przywołano taki eksperyment. Wyznaczone osoby zaangażowane zostały w uczestnictwo do gry komputerowej. Solą tej gry było, iż podaje się piłkę od jednej osoby do innej. I tak dalej, i tak dalej. Niektórym z nim celowo przestano podawać piłkę. Zbadano ośrodki mózgowe odpowiedzialne za ból fizyczny i zarejestrowano pobudzenie określonych obszarów. Eksperyment wykazał, że mózg osoby upokorzonej, marginalizowanej, odbiera to jako ból fizyczny. Istniało prze...

Przestępczynie

Udział kobiet w przestępstwach stale się zwiększa. W tej chwili jest to 11% spośród wszystkich kryminalistów. I to we wszystkich obszarach popełnianych przestępstw. Słyszałem opinie, próbujące tłumaczyć ten wzrost: Wskazuje się z jednej strony na coraz większy udział kobiet w życiu społecznym, co skutkuje także udziałem w nielegalnych działaniach. Z drugiej strony wskazuje się na rozpad rodziny i atomizację społeczeństwa. Coraz częściej dzieci wychowywane są w rozbitych rodzinach. Jest różnica w wychowywaniu przez mężczyznę, a przez kobietę. Ojciec nie wykazuje bezwarunkowej miłości, jak matka, więc młode kobiety wychowywane bez ojców mają podczas rozwoju większe przyzwolenie na rozmaite zachowania i mniej zakreślonych ram.

Kurdyjki i Jazydki

Waleczne kobiety. Z karabinem w ręku bronią bezpieczeństwa swoich dzieci i swojego. Gdy mężczyzna zginął, kto ma bronić przyszłości? Kurdowie byli i są mocno ciemiężeni, najpierw przez Saddama, teraz przez wojsko tureckie. Przywiązani do swej ziemi, tradycji, nie poddają się i walczą wbrew wszystkiemu. Właściwie są bez jakiejkolwiek pomocy. Naprzeciw nich wojska tureckie, ISIS. Dumne, honorowe kobiety walczą o skrawek tego, co w większości świata jest niedocenianą normą. W takich warunkach rodzą i wychowują dzieci. Głęboki ukłon i szacunek dla nich za to, co robią. Zdjęcie przedstawia Kurdyjkę, która niszczy znak postawiony przez ISIS, który nakazuje określony strój dla kobiet.

Jak kształtować pozytywnie dziecko

Byłem na "nie"

Jakże często w życiu miałem postawę na "nie". Nie uda się, po co to robić, nie ruszajmy. Jakiż defetyzm, brak optymizmu i wiary. Ile trzeba było, abym to zobaczył "od zewnątrz" i "od wewnątrz". Do tego samospełniające się proroctwa, czyli takie naginanie rzeczywistości, prowokowanie jej, aby tak się stało. Nie jestem jedyny taki. Znam, znałem ludzi wokół mnie, którzy postępują podobnie. Mniejsza o nich, bo to ich sprawa. Natomiast ja zobaczyłem, z czego to się brało. Dokładnie taki sam był/jest mój wujek, który spełniał rolę wzorca męskiego w moim życiu. Nie wychowywałem się z ojcem. Wujek dał mi wiele ciepła i miłości. Pamiętam to doskonale, nawet pewne chwile, gdy miałem 5 lat. I nigdy mu tego nie zapomnę, zawsze będę wdzięczny, zawsze będę go kochał. Nie jego wina także, że taki był. Bez odwagi, bez decyzyjności. O niebo go w tym przeskoczyłem, dlatego, że przebywałem w różnych środowiskach, oderwałem się od domu. On jednak tak po prostu został wychowa...

Męskość

Męskość tworzy się wśród mężczyzn. Mężczyzna przebywający stale wśród kobiet - niewieścieje. To wśród mężczyzn chłopiec, potem młody mężczyzna, nabiera woli walki, charakteru ducha, współzawodnictwa, siły. To wśród nich się próbuje. Ale i wśród nich zatęskni za ciepłem i delikatnością kobiety. To przede wszystkim powinny przyswoić sobie matki. Bywa, że niestety wychowują dziecko same. Ale na pewno da się syna włożyć w towarzystwo rówieśników, starszych mężczyzn. To także do kobiet, które mają swoich partnerów. Nie skazuj go na przebywanie wśród kobiet. Niech poprzebywa wśród mężczyzn. Tak jak i Ty pośród koleżanek. Każde z Was tego potrzebuje. Wróci do Ciebie silniejszy. Martwisz się, jesteś zazdrosna, że nie przebywa z kolegami? Zaufaj. Albo idź zobacz jak trenuje, poproś, czy możesz poznać jego znajomych. Jeśli w Twoim domu, kobieto, są same kobiety, to po roku, dwóch, rozmowy i stałe przebywanie wśród kilku kobiet będzie dla niego męczące. Potrzebuje odmiany. Aby przyjść, zatęsknić...

Sens życia

Jaki jest sens życia, pyta wielu. Wszystko zależy od skali. Jeśli przyjmiemy do wiadomości, że wszechświat ma jakieś 13,5 miliarda lat, Ziemia 4,5 miliarda, życie "zaledwie" idzie w setki milionów, a wszechświat powstał z jednego punktu i stale się rozszerza, właściwie nie wiadomo jak się to skończy. Ale wiadomo, że żyjemy, umrzemy i kiedyś Ziemia przestanie istnieć, to sensu w tej perspektywie życie nie ma żadnego. Gdy dodamy do tego wiedzę, iż na Ziemi gatunki zwierząt pojawiały się i znikały, to nie ma żadnej gwarancji, że przetrwamy. Wielu wskazuje, że przestaliśmy ewoluować, a nawet, że cofamy się w rozwoju z powodu braku wyzwań i wygodnego życia. Rozwija się długość życia, a nie jakość genów i sprawność umysłu (nie dotyczy całej populacji). Jeśli więc przyjąć, że żyjemy i umieramy, reprodukując się bez ostatecznego celu, to nic nie usensawnia nas "odgórnie". Część ludzi znajduje jakiś sens w religii, ale jest to po prostu nadzieja na jakąś nieśmiertelność, zw...

Kotka

   Niedawno w Tarnowie młody chłopak katował kotkę. Stalowym prętem dostała również jedenastoletnia dziewczynka, która ruszyła ratować swoje zwierzątko. Kilka dni później kotka została powieszona na drzewie.    Mama dziewczynki mówi, że młody chłopak od dawna wykazuje pomysłowość w maltretowaniu i zabijaniu zwierząt (np. przy użyciu petard) i nie jest to jego pierwsza ofiara. Co dalej? Czy jest różnica w bezsensowej śmierci homo sapiens a innego osobnika ze świata fauny? Na jakiej podstawie uważa się, że czymś się to różni? Czy jest szansa na resocjalizację tego chłopaka? Jego mama twierdzi, że jej synek kocha zwierzątka. Czy tu tkwi błąd? Błąd rodzica/ów? A może to jest coś, co wykracza poza wychowanie, jak w przypadku Charlesa Whitmana? Czy nawet wtedy rodzic może być aż tak ślepy na zachowanie dziecka, jak tego w Tarnowie? Jakich środków społeczeństwo powinno używać, aby eliminować takie sytuacje i co zrobić z takimi osobami? Kto jest winny? Rodzic czy syn? ...