Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą ironia

Tuwim Hańba!

Julian Tuwim był genialnym mistrzem słowa. A "Hańba!" bardzo pięknie przybliżyli nam cięty język Tuwima. Julian Tuwim "Mój dzionek" Ledwo słoneczko uderzy W okno złocistym promykiem, Budzę się hoży i świeży Z antypaństwowym okrzykiem. Zanurzam się aż po uszy W miłej moralnej zgniliźnie I najserdeczniej uwłaczam Bogu, ludzkości, ojczyźnie. Komunizuję godzinkę, Zatruwam ducha, a później Albo szkaluję troszeczkę, Albo, gdy święto jest, bluźnię Zaśmiecam język z lubością, Znieprawiam, do złego kuszę, Zakusy mam bolszewickie I sączę jad w młode dusze. Czasem mnie wujcio odwiedza, Miły, niechlujny staruszek, Czytamy sobie, czytamy Talmudzik, Szulchan-Aruszek. Z wujciem, jewrejem brodatym, Emisariuszem sowietów, Śpiewamy pierwszą brygadę, Chodzimy do kabaretów. Od oficerów znajomych Wyłudzam w czasie kolacji Sekrecik jakiś sztabowy Lub planik mobilizacji. Często mam misje specjalne To w Druskiennikach, to w Kielcach I wywrotowców werbuję Na rozkaz Moskwy do Strzelc...

Antyklerykał

Kiedyś byłem antyklerykałem. Tak. Trzeba mówić o swojej przeszłości, przyznać się do czegoś. Zrozumienie Pojąłem długo potem, z czego to wynikało. Musiałem dotrzeć do emocji, jakie pogrzebałem w pamięci na około 32 lata. Oczywiście racjonalizowałem to wszystko, albowiem człowiek potrafi "wytłumaczyć" sobie wszystko. Znajdzie argumenty na to, na co chce znaleźć. Jak i wymówki, gdy nie chce czegoś przyjąć. Nie dotyczy to tylko naukowej postawy np. w badaniu określonych zjawisk fizycznych, zachowania się cząsteczek. W naszym życiu codziennym, wszystko można "udowodnić" lub "obalić". Postawa Wynikała więc z tego, czym nasiąkł układ nerwowy właściwie kilkadziesiąt lat wcześniej. Rzutowała ona na określone działania. Co więcej, teraz mając do tego dystans, widzę, jak postępują osoby wierzące, ale przede wszystkim jaśniejsze jest postępowanie osób antyklerykalnych. Nie chodzi o ateizm. Ale o antyklerykalizm właśnie. Wierzący mogą być agresy...