Pytano: czy sztuka naśladuje życie, czy życie sztukę? Oczywiście, jeśli tak postawić pytanie, to właściwie trudno odpowiedzieć. Najpierw jest byt, potem świadomość istnienia. Z drugiej strony, byt kształtuje się w określonej już scenerii, wyrażonej również w sztuce, kulturze, określonych normach. Vincent van Gogh powiedział, że sztuka jest pocieszeniem dla ludzi złamanych życiem. Czyli dla tych, którzy z różnych powodów nie nauczyli się sprawnie funkcjonować w określonych warunkach. Dlaczego często artyści to osoby, które nie zostawiły po sobie potomstwa, nie były szczęśliwe w związkach. Dzieje się tak przeważnie z powodu niewłaściwego wychowania, błędów opiekunów, rodziców. Tak jak zawsze, z braku miłości w dzieciństwie, bezpieczeństwa. Łaknienie określonych emocji w życiu dorosłym objawi się nieszczęściem, zaburzeniem, pójściem w nieszczęśliwą sztukę. Nie znaczy, że nie ma artystów szczęśliwych. Są. Nawet więcej niż tych "emocjonalnych". To ze szczęśliwego namysłu powsta...