W bardzo ważnych i dramatycznych dla mnie chwilach... radziłem się ludzi wokół mnie. Niby nic zdrożnego, ktoś powie. Przecież mądra osoba zbiera opinie mądrych osób. Tylko... My tak naprawdę nie radzimy się kogoś po prostu w kwestiach emocjonalnych. My po prostu poszukujemy kogoś, kto utwierdzi nas w naszych przekonaniach. Jeśli nie znajdzie się taki, szukamy tak długo, aż znajdziemy. Jeśli nie, i tak zrobimy po swojemu. W moim przypadku, radziłem się osób, które nie odznaczały się jakimikolwiek większymi sukcesami w życiu. A już szczególnie w życiu uczuciowym. Mimo, że mam przy sobie wiele osób, które świetnie sobie radzą. Napiszę zaraz, dlaczego zwracałem się ku tym mniej "przebojowym" osobom. Były to osoby, które były same w życiu, często nieporadne także zawodowo, którym pomagałem, załatwiałem za nich wiele rzeczy. Ktoś, kto zepsuł wszystko w swym życiu: od szans zawodowych po miłosne. Inni bywali lepiej zorganizowani w sferze zawodowej, ale wciąż w kwestii związków - ni...