Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą panika

Kultura strachu.

Politycy celowo grają "Culture of fear". Aby coś uzyskać. Media również. Ludzie są bombardowani informacjami, które prowadzą do depresji, złości, bezsenności. Zbiorowa panika podświadomie żyje już własnym, niekontrolowanym życiem. Straszone są dzieci. Straszenie dorośli, którzy przecież w sferze emocjonalnej czerpią ze swego dzieciństwa. Strach. Nie boi się chyba niczego na Ziemi ten, który jest na łożu śmierci. A może nie? Może obawia się bólu? Wierzący obawia się czasu po śmierci. Choć zawsze ma nadzieję, że potem będzie dobrze. Niewierzący nie ma się czego obawiać. Koniec materii jest końcem formy. Materia przybiera inną formę. Bojaźń rozpadu może dominuje? Czego boisz się Ty? Tak naprawdę, głęboko? Czasem w snach otwierają się zamki obaw. Choć trudno je niekiedy zinterpretować. Rozpad, rozczłonkowanie oznacza uczucie agresji, złości. Ale czym jest strach w śnie? Czego się boisz?

Alkoholik

Mój wujek powoli, kulturalnie, po cichu, stacza się w kolejne uzależnienie. Uzależnienia "pomagają" w walce z niepewnością, z kompleksami, brakami w wyposażeniu z radzeniem sobie z rzeczywistością. Oczywiście, nie wina takiej osoby, że takie braki czy niepewność posiada. Trudno wymagać od żołnierza strzelania, jeśli ktoś mu karabinu czy pocisków nie dał. Chowa się wtedy do okopu. Oczywiście "pomagają" jest ironią. Nie pomaga to w realnym stawieniu czoła światu. To taka zasłona dymna, substytut nieudany, prowizorka. Nie rozwiązuje problemów. Nie rozwija człowieka. Natomiast ma jakiś kojący wpływ na stan lęku, emocje, samopoczucie. To jak z narkotykami, nie myśli się wtedy o rzeczywistości, jest się gdzieś indziej, jest przyjemnie. Do czasu oczywiście. Powstaje problem, gdy nagle zaczyna brakować tej zasłony dymnej. Myśli koncentrują się na owym braku i głównie na nim. Wzrasta nerwowość, poczucie pustki, brak fundamentów. Fundamenty może i były, tylko z brakami. Ale...