Dziś miał być koncert. Pogoda pod mokrym kotem. Więc zostajemy w domu i czas nadrobić pewne zaległości. Przez ostatni czas kilka kobiet chciało mieć ze mną dzieci. To cieszy. Nie to, że ze mną. Choć to także. Ale to, że kobiety chcą mieć dzieci. Choć opiszę tu także niebawem przypadek, gdy kobieta jest w ciąży z mężczyzną, którego nie chce za ojca swojego dziecka. Być może pociągało ją to, że on ma żonę, dzieci, kochankę. Taki zdobywca. Ale jak zdarzyła się ciąża, to nagle olśnienie, kto z nią to dziecko wychowa... Wiele kobiet chce mieć dzieci i nawet potem nie potrzebuje mężczyzn. Źle. Ponieważ nawet stałe wożenie dziecka do ojca nie jest tym samym co ojciec w domu. Wracam jednak do punktu pierwszego: cieszy, że kobiety chcą mieć dzieci. To mit jakiś, że tego nie chcą, unikają. Chcą. Tylko czasem się boją. Ale to sama radość dla kobiety, gdy może patrzeć jak rozwija się ciało z jej ciała. Wielki szacunek i ukłon dla wszystkich kobiet, które są lub będą matkami...