Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą policja

Opryski

Pamiętajcie, że jeśli zobaczycie kogoś, kto dokonuje oprysków substancjami chemicznymi i czyni to przed zachodem słońca, to łamie prawo. Zwróćcie takiej osobie uwagę. Niezależnie czy opryskuje ciągnikiem, czy ręcznym opryskiwaczem. Jeśli ktoś nie zastosuje się do Waszej łagodnej uwagi, pouczcie, że możecie wezwać Policję i może zostać ukarany mandatem. Najczęściej wówczas odpuści. Jeśli nie - śmiało zróbcie zdjęcie i dzwońcie. Dbacie tym samym o własne zdrowie. Dlaczego wolno opryskiwać tylko w nocy? Otóż na szczęście wprowadzono takie prawo, aby chronić pszczoły. Czyli chronić tak naprawdę także nas. Naszą żywność, bo pszczoły zapylają kwiatostany, dają miód. Sprawa zbyt poważna, aby pozwolić na zagładę rojów.

Obcy

Swego czasu - w dość dziwnej sytuacji z Policją - przyjęli mnie ludzie obcy, zupełnie obcy, nie posiadający nic. Siostra, druga zmagająca się ze schizofrenią, brat, facet jednej z sióstr, ojciec. Poczęstowali mnie kawą, zaprosili do domu. Zupełnie odmiennie potraktowali mnie ludzie, którzy wcześniej przyjmowali mnie pozytywnie. Oczywiście czasem udawali. Zadziwiające, że więcej serca może mieć obca osoba, która postronnie może być uważana za osobę z marginesu. Zaś osoby z pozoru porządne, okazują się mentalnie... może niech każdy sam sobie wpisze słowo. Dziś odwiedziłem ten dom ponownie. Pomogłem w czymś, coś dałem. Porozmawiałem. Obcy ludzie, przyjęli mnie jak swojego. Nie oceniajcie nigdy po okładce. Coś błyszczącego może się okazać tombakiem, jak i na odwrót. Życie.

Kotka

   Niedawno w Tarnowie młody chłopak katował kotkę. Stalowym prętem dostała również jedenastoletnia dziewczynka, która ruszyła ratować swoje zwierzątko. Kilka dni później kotka została powieszona na drzewie.    Mama dziewczynki mówi, że młody chłopak od dawna wykazuje pomysłowość w maltretowaniu i zabijaniu zwierząt (np. przy użyciu petard) i nie jest to jego pierwsza ofiara. Co dalej? Czy jest różnica w bezsensowej śmierci homo sapiens a innego osobnika ze świata fauny? Na jakiej podstawie uważa się, że czymś się to różni? Czy jest szansa na resocjalizację tego chłopaka? Jego mama twierdzi, że jej synek kocha zwierzątka. Czy tu tkwi błąd? Błąd rodzica/ów? A może to jest coś, co wykracza poza wychowanie, jak w przypadku Charlesa Whitmana? Czy nawet wtedy rodzic może być aż tak ślepy na zachowanie dziecka, jak tego w Tarnowie? Jakich środków społeczeństwo powinno używać, aby eliminować takie sytuacje i co zrobić z takimi osobami? Kto jest winny? Rodzic czy syn? ...