Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wrogowie

Czas

Cierpliwości. We wszystkim. Złe chwile przeminą, dobre będą lepsze. Masz wrogów? Spokojnie, usiądź nad brzegiem rzeki i poczekaj, aż ich ciała same przypłyną. Chcesz, aby Twoje marzenie się spełniło? Spokojnie, cierpliwości. Dążysz do czegoś? Spokojnie. Rób co masz robić. Stanie się, jeśli wykażesz się stoickim spokojem. A gdybyś, mój przyjacielu, znalazł się w potrzasku, nie szamocz się niepotrzebnie. Nie trać sił i energii. Rozeznaj sytuację i zastanów się, kiedy warto szukać rozwiązania, kiedy warto poczekać. Jest taka scena w "Wejściu smoka", gdy Bruce złapany w potrzask, daje sobie czas na koncentrację, uspokojenie oraz przygotowanie psychiczne na to, co nadejdzie.  http://youtu.be/hKIFlaV03s0?t=3m48s Nie jest wstydem przyznać się do tego, że coś cię martwi, czy smuci. Udawana radość, czy na odwrót: dręczenie się - niczego dobrego nie wniosą. I smutek jest nam potrzebny i radość. Melancholia i beztroska. Jedno pozwala docenić drugie. Nie docenimy smutku bez rado...

Cierpliwość

Chińczycy mówią (ostatnio głośno było o tym przysłowiu): "Jak wystarczająco długo posiedzisz nad brzegiem rzeki zobaczysz trupy swoich wrogów płynące z prądem" "Cierpliwości, z czasem trawa zamienia się w mleko" (Waldemar Łysiak) Jeśli uzbroisz się w cierpliwość i zajmiesz spokojnie czynieniem tego, co lubisz, wszystko do Ciebie samo przybędzie. 

Wujek dobra rada

Mówią, iż należy uważać na przyjaciół, ponieważ z wrogami zawsze można sobie poradzić.  Czasem zastanawia mnie, dlaczego niektórzy ludzie usiłują podszeptywać takie, a nie inne rzeczy. Czy wydaje im się, że coś jest lepszym rozwiązaniem? Czy uważają, że lepiej znają kogoś niż ta osoba sama siebie? Może uważają siebie za mądrzejszych, czyli de facto ciebie za głupszą osobę? Czy chcą tak naprawdę zadowolić siebie, czując fałszywe spełnienie dobrego uczynku? Zazwyczaj to osoby ogromnie przesłodzone, wydawałoby się, że nie szczędzą Ci komplementów, dobrych słów, jakby tylko Ty miałbyś ich słuchać. To jednak czasem bywa takie zagłuszenie swego rodzaju braków. Jak pewien odprysk zysków fundacji charytatywnych: ktoś daje raz na jakiś czas, aby móc powiedzieć sobie, że wspiera słabszych. Albo jeszcze lepiej, porównać to można do klikania "like" na Facebooku. Kliknę i mam poczucie spełnienia dobrego uczynku? Jakiego uczynku? Lub podpiszę petycję on line. Coś to zmieni? Nic. Realna ...

Swędzacz i Drapek

W "The Simpsons" można było zobaczyć kreskówkę o kotku i myszce. Myszka była sprytniejsza niż kotek i zazwyczaj ich zabawy kończyły się nagłym zgonem tego większego sierściuszka. Było to zawsze efektowne, z wypadnięciem gałek ocznych, rozerwaniem na strzępy czy nagłym obdarciu z tkanek. Na wesoło. Mimo wszystkiego i ciągłych napięć, Swędzacz i Drapek (Itchy & Scratchy) jednak nie mogli bez siebie żyć. Rozejrzyjcie się. Wokół nas jest mnóstwo takich dualizmów, stale się przyciągających. W polityce (wiadomo), w napięciach pomiędzy grupami (jedni potrzebują wrogów w postaci nacji, innej opcji politycznej, wyznania; kolejni w postaci kibica innej drużyny). Oczywiście jest spora grupa, której nie interesuje taka zabawa. Ale wszędzie w naszej rzeczywistości są Drapki i Swędzacze. Gonią się nawzajem, wesoło podkładając kolejne laski dynamitu. Pół biedy, jak piorą się między sobą. Gorzej, jak wszyscy na tym cierpimy... Swędzacz i Drapek - bardzo mądra i życiowa bajeczka. Z morałe...