Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą poglądy

Żyć w tym świecie i przetrwać - część 6/6

Kontrola w firmie powinna być jak najbardziej rozproszona. Dobry przywódca będzie zdawać na pracowników jak najwięcej obowiązków, jak dalece jak to możliwie zostawiał decyzje personelowi i przekazywać wszystko co będzie mógł. Wówczas pracownicy będą szczęśliwi, będzie wysokie morale i poczucie odpowiedzialności. Tylko w kryzysie dobry przywódca będzie przejmował ster. Tego nawet wówczas oczekują pracownicy, choć tak naprawdę dobry szef niewiele więcej wówczas zrobi ponad to, co oni sami mogliby zrobić. Jeśli jednak w kryzysie szef waha się czy być autorytarny, pojawią się oznaki   demoralizacji i personel zacznie krytykować zwierzchnika. Kryzysem może być kryzys finansowy, duża rotacja personelu, albo jakiś szczególnie trudny pracownik. Kiedy przywódca w kryzysie bierze na siebie ciężar odpowiedzialności, wszyscy odzyskują pewność siebie i zaczynają znów sobie dobrze radzić. Więc znów można rozluźnić kontrolę. Gdy nie ma kryzysu, a jest dobry przywódca, będzie się wydawać, ż...

Ateizm a negacja świata

Jestem ateistą. Można powiedzieć, że byłem takim mocno dyskutującym ateistą. Nie wojującym, ale spierającym się o to, próbującym udowodnić. Co więcej, podkreślającym to i adekwatnie traktującym ludzi wierzących. Nadal jestem ateistą. Ale zauważyłem, że ostre postawy światopoglądowe wiążą się z... jakimiś zaszłościami emocjonalnymi, które gdzieś muszą znaleźć ujście. Będzie to fundamentalna wiara, ostry ateizm, propagowanie (z pogardą dla opozycji) jakiegoś stylu życia: jazda na motocyklu, bieganie, wegetarianizm, określona opcja polityczna. Cokolwiek. Jeśli zaś jest wszystko w człowieku spokojne, to i poglądy są spokojne. Dla siebie. Nie wobec innych.

Internet

Pełen złości. Nienawiści. Złych słów. Nie w stosunku do mnie. Nie martwię się o polityków. Czasem są informacje, że ktoś nie uniósł (przeważnie tu chodzi o nastolatków, którzy przez burzę hormonów są szczególnie wrażliwi) ciężaru wyśmiewania, kompromitacji. Każdemu może być ciężko unieść coś takiego. Jednak czasem widzę ogrom tej agresji dorosłych osób wobec dorosłych osób. I nie mówię tu o przypadkach sporów politycznych, bo te po prostu znajdują realne odbicie w jakości naszego życia: np. skoro jakaś opcja polityczna marnotrawi pieniądze i jednocześnie podwyższa podatki, to złość ma całkowicie uzasadnioną i logiczną przyczynę. Po prostu jest to bunt przeciw konkretnym osobom coś czyniącym. Piszę tu jednak o czymś zgoła odmiennym, o kwestii poglądów, czy nawet jeszcze bardziej, kwestii smaku czy co się komu podoba, a co nie. Widziałem niejednokrotnie jak ktoś kogoś zaatakował, użył słów niesprawiedliwych, tylko dlatego, że komuś coś się podoba/nie podoba, a strona atakująca ma odmien...