Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą przyjaciółka

Akceptacja

Co jest w miłości? Akceptacja. Akceptacja jest pierwotniejsza niż miłość, z niej się rodzi miłość. Dziecko potrzebuje przede wszystkim akceptacji. Wtedy już ma potencjał do rozwoju. Akceptacji potrzebuje także każdy człowiek. Jedni mniej, inni bardziej, jeśli nie dostali pełnej akceptacji w dzieciństwie. Naszymi przyjaciółmi są ludzie, których akceptujemy. W pełni. I my jesteśmy traktowani jak przyjaciele, jeśli jesteśmy w pełni akceptowani. W związku to samo. Dobrze się czujemy, jeśli jesteśmy akceptowani i druga osoba czuje, że ją uznajemy. Do tego wówczas dochodzą także silne emocje seksualne. Aprobuje się nie tylko to, co uznajemy za zalety, ale także wady (czyli coś subiektywnego, co nam nie do końca wcześniej odpowiadało). Albo raczej powinno być, iż akceptujemy czyjeś zachowania, stany. Nawet, jeśli odbiegają od tego, co jest zazwyczaj. Akceptacja rodzi zaufanie, przywiązanie, nadzieję na przyszłość, miłość. No, oczywiście są i inne czynniki, problemy, radości. Może nam coś w ...

Wartości i role

Wartości. Role w życiu. Rzeczowniki. Łatwiej jest oceniać człowieka przez czasowniki. Ale to oceny niemiarodajne. Na przykład: * mądry - raz jest mądry, raz jest głupi. W sensie, że każdy podejmuje raz mądre, raz głupie decyzje. Nie oznacza, że jest mądry czy głupi. BYWA się mądrym, czy głupim. * zaradny - czasem komuś coś nie wyjdzie, czy źle wybierze. Czy to oznacza, że jest zaradny? Albo niezaradny. * pechowy/szczęśliwy - takim się bywa, a określa się to jakieś zbiegi okoliczności. To także dotyczy każdego. Bywa się w takiej sytuacji i w takiej. Nie ma czegoś takiego, że ktoś jest pechowcem czy szczęśliwcem. Takie przypinanie łatek jest fałszem. A przypinanie negatywnych łatek - jest także krzywdzące dla kogoś. * naiwny/krytyczny - też bywa się i takim i takim. I tak dalej, i tak dalej. Zamiast tego lepiej zadać pytanie zadawane od wieków, podnoszone przez starożytnych filozofów, aż po dokumentalistę Kieślowskiego: Kim jesteś? Kim jestem? Jakie rzeczowniki odnoszą się do mojej osob...

Przyjaźń

Różne były kobiety w moim życiu. Rozstawaliśmy się i następował nowy rozdział. I to nie chodzi o to może nawet, że miłość wygasła. Ale ta osoba, która była przy mnie, zawsze przecież była mi najlepszą przyjaciółką, najlepszym przyjacielem. I tak każdą kobietę traktowałem. Oczywiście do tego dochodziły emocje, jakich nie ma np. w przyjaźni mojej z mężczyzną. Z kobietą dochodził aspekt fizyczny, bliskość, miłość. Ale zawsze była to przyjaźń. To ta kobieta była mi najbliższą. To ona wiedziała wszystko o mnie. Widziała moje sukcesy i porażki. To z nią podróżowałem, spędzałem chwile, to przy niej chorowałem, to przy kobiecie były chwile i dobre i złe. I na odwrót. Wszystkie momenty są przecież ważne. Troska o drugiego człowieka, chęć zadbania o kogoś, zobaczenia uśmiechu. I może to nie miłości szkoda. Ale zawsze szkoda tej przyjaźni. Bo miłość bez przyjaźni nie jest możliwa.

Depresja

To podobno jedno z ostatnich zdjęć Robina Williamsa. Co na nim widać? Czy alkoholizm, czy depresję? Niewątpliwie nie widać wiele poza zmęczeniem.  Niemniej depresję widać po człowieku. Mniej lub bardziej, ale nie świecą się szczęściem oczy, postawa wyraża coś innego, uśmiech blednie, rośnie apatia, zobojętnienie lub niekiedy złość (jeśli jest jeszcze na to siła). Nigdy nie należy lekceważyć symptomów depresji u siebie, jak i u osób z naszego otoczenia. Możemy uratować komuś życie. Dosłownie. Liczba samobójstw jest bardzo duża. Wielu tym osobom, z małą pomocą, można było uratować nie tylko życie, ale i szczęście. Nie mówię, że wszystkim. Czasem coś przekracza nasze możliwości czy umiejętności lub oczekiwania. Ale warto zawsze zareagować. Kiedyś moja koleżanka była w depresji. Pamiętając o śmierci mojego kolegi w szkole średniej, o samobójstwie kolegi z bloku, o śmierci mojego brata ciotecznego z tego samego powodu - zareagowałem. Mimo, że byłem bardzo daleko. Gdy następuje kwesti...