Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą pokolenia

Szczecin

Zmarła moja jedyna ciocia. Truizm: z wiekiem zostaje mi coraz mniej rodziny poza rodzeństwem. Jedynie wujek i mama. Kiedyś to będę ja. Jestem racjonalnym człowiekiem, więc nie uznaję przypadków jako "znaków". Choć nie wątpię, że osoby wierzące zinterpretowałyby zdarzenie religijnie, a nie jako zjawisko meteorologiczne. Pogodę zapowiadali dobrą na Szczecin. Gdy ksiądz odprawiał ceremoniał na cmentarzu, zaczął padać drobny deszcz. Gdy urna została schowana pod ziemią, deszcz przestał padać i cały dzień był później (jak i wcześniej) słoneczny. Biedna ciocia, nie miała łatwego życia i bardzo wiele przeżyła nie tylko w dzieciństwie, ale i późniejszym życiu. Krótkie spotkanie z rodziną i powrót do domu. Nie będę zamieszczał refleksji po pogrzebie. Ale - zabrzmi to tragicznie - myślę, że warto czasem pójść na pogrzeb jakiejś osoby zupełnie obcej, gdzieś w jakimś kościele, kaplicy. To bardzo pomaga w prowadzeniu rzeczywistości. Didaskalia Sam cmentarz należy do jednych za naj...

Córka

Jeśli chcesz związać się z jakąś kobietą, idź do jej domu i spójrz, jak jej matka traktuje swego męża/partnera. Zobacz, jak jej babcia traktuje swego męża. Będziesz wiedział, jak Twoja wybranka potraktuje Ciebie i czy faktycznie nadal powinna być Twoją wybranką. Są oczywiście wyjątki. Ale są to w-y-j-ą-t-k-i.

Manipulacja w rodzinie

Widziałem, jak te same manipulacje w określonej rodzinie, były przenoszone z pokolenia na pokolenie. Niesamowite. Straszne. To jak napisanie pewnego programu, wirusa, który spełnia nadaną mu funkcję, przejmuje inne systemy operacyjne i czyni jest tzw. zombie. Zobaczyłem, jak ta sama kalka jest kopiowana przez co najmniej trzy (!) pokolenia. Co było wcześniej? Tego nie wiem. Mało tego, myślałem, że mogę być nieobiektywny i widzieć wyłącznie ze swego punktu widzenia. Ależ skądże - mógłbym zacytować. Okazało się potem, że tam samo widziały to inne osoby. Jakże trudno każdemu, następnemu pokoleniu, wyjść z tej matni. Niestety trzeba niezwykle silnego bodźca i... albo ogromnego samozaparcia, albo czyjegoś bardzo mocnego wsparcia. Co więcej, widzę nawet w swojej rodzinie taką samą produkcję według szablony. Sam byłem częścią tej "maszynowej" linii. Widzę, jak od trzech pokoleń również te same negatywne wzorce są przenoszone. Nie, nie od trzech. Niestety już czwarte pokolenie... C...