Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą zielony talerzyk

Lublin

Lublin, miejsce niezwykłe i zawsze jak tu jestem, to pełno wrażeń i szczęście. I każdy, kto mi kiedykolwiek towarzyszył, zachwyca się Lublinem.  Dziedziniec KUL. Brama Krakowska. I w Lublinie zawsze coś wisi. Albo parasolki, albo balony... ;-)  Tu w Bramie wiszą meduzy.  Detal z czasów zaboru rosyjskiego. Na kamienicy. Mołoko. Mleko.  Detal przy okiennicy.  Cmentarz przy kościele ewangelicko-augsburskim. Centrum miasta.  Blisko Rybiego Rynku.  Kamienica na Królewskiej. W niej ciuchland.  Mistrz mój idzie do pracy. Dziedziniec. Katolicki Uniwersytet Lubelski. Andrzej Kot. Kamienica na Starówce lubelskiej. W bramie na Wyszyńskiego. Plac Litewski po remoncie. Niestety betonowa pustynia. Zagrodzono przejazd. Wszędzie pusto. I te współczesne latarnie w zabytkowej tkance. Żuk z PO zniszczył piękno placu. Plac Litewski. Tandetna fontanna. Betonowa pustynia. Latarnie nie pasują...

Miasto

Bardzo dobry pomysł na upiększenie miasta. Donice z kwiatami wzdłuż chodnika, które umieszczone są na stojakach, przy których można również przypiąć rower. Starbuts? Dobrze, że nie przez dwa "t". Takie komórki przy starych kamienicach mają swój charakter. Pamiętające czasy przedwojenne, deski pokryte zieleniną mchu. Taki folklor do spotkania w każdym większym mieście.    Burza. Przełom listopada i grudnia. Nagle niebo pociemniało. Rozpoczęły się grzmoty, błyskawice. Po chwili tęcza. Za moment grad. Polecam serdecznie w Lublinie fantastyczne miejsce. Odwiedzam za każdym razem. To "Zielony talerzyk". Czynne już od godziny 8:00, więc można zjeść zdrowe śniadanie i przyjść także na kolację. Menu jest wyśmienite, ceny na każdą kieszeń i obsługa wspaniała. Do tego wystrój nie przesadzony, przyjemny. Można wziąć książkę do poczytania, album. Muzyka dobrze dobrana. Jedzenie zdrowe, dla miłośników ekologiczn...

Plakaty filmowe

Siedząc w "Zielonym talerzyku" przejrzałem album z plakatami filmowymi z lat 70-tych. Było tam kilka plakatów z Polski. Nie dziwne. Polska szkoła plakatu jest znana na świecie. Plakat do "Emmanuelle" jest świetny. Film erotyczny, który był erotyczny, a nie pornograficzny.    "Super vixens" nie oglądałem, ale wiele o tym słyszałem, a plakat nie po raz pierwszy widzę ;-)    "Kot Fritz" - obejrzałem kiedyś, było emitowane w nocy na kanale Polonia1. No, powiem, ciężka kreskówka ;-)   Ciekawy plakat do filmu "Gwiezdne wojny". Zwraca uwagę zwrot "film fantastyczno-naukowy". Czy naukowy? Polemizowałbym. Ale podoba mi się, że nie użyto zwrotu "science-fiction", tylko napisano po polsku. Brzmi ładniej w ramie całości języka polskiego.   "Dorwać Cartera" w stylu malarstwa Lichteinsteina, co zawsze w komiksach robiło na mnie pozytywne wrażenie....