Dużo jeżdżę. Zabieram pasażerów. Trafiają się różne osoby do rozmowy, jest ekologiczniej, taniej dla obu stron. Kiedyś już tutaj pisałem o kilku rzeczach. Przytoczę część ponownie. Najpierw o negatywach. Co potwierdzają inni kierowcy, którzy też byli moimi pasażerami. 1. Ludzie bywają bezczelni. Nawet z kultury nie śmiałbym pytać o takie rzeczy, a zdarza mi się, że ktoś się pyta, czy nie wyjadę z punktu startowego dwie godziny wcześniej, bo ktoś musi gdzieś być na określoną godzinę. Albo ktoś nie myśli, albo jest bezczelny. Czy naprawdę ktoś uważa, że wstanę o 2:00 w nocy tylko dlatego, że ktoś musi być gdzieś na jakąś godzinę? 2. Ludzie uważają to za taxi. To nawiązanie do punktu nr 1. Uważają, że za mniejszą kwotę niż autobus, pociąg, będą mieli dowóz pod drzwi. I obrażają się, gdy tak nie jest! Często bywa tak, że trasa 300 km to koszt niewiele większy niż przejazd 10 minut taksówką w mieście. I jeszcze narzekają. 3. Ludzie nie czytają. Zawarte jest wszystko w opisie przejazdu, że ...