Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą szaleć

Kontrola

Kontrolowałem. Nieświadomie tak do końca. Nie, nie innych. Siebie. Miałem manierę kontrolowania tego, ile wydaję i zarabiam. To nie tak niespotykana rzecz, sam się zetknąłem z tym niejednokrotnie. Normalne jest także i rozsądne planowanie budżetu. Bez tego po miesiącu można znaleźć się na ulicy. Kwestia jednak tego, by nic nam nie przeszkadzało żyć. Zmieniła to wszystko jedna osoba. Właściwie naprowadziła mnie na to, abym sam zaczął o tym bardziej myśleć. Nie, nikt mi nie dawał rad, których nie lubię. Najlepiej jest pomóc komuś tak, aby sam sobie pomógł. Zadałem sobie jedno pytanie: po co ja to robię? Co mi to daje? Dlaczego tracę na to czas? Będę miał potrzebę? Zarobię. Starości mogę nie dożyć, ale zawsze zdołam się w razie czego zabezpieczyć. Przecież nie jestem rozrzutnym człowiekiem, więc ile wydam, tyle wydam. Jeśli jest mi coś potrzebne - kupuję towar, usługę. Cokolwiek. Żyć trzeba, potrzeba także zwykłej rozrywki, przyjemności. I tak postępowałem. Ale po co mi wiedzieć ile na c...