Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą chrystus

Jezus jak Han Solo

Parafia świętej Faustyny na bydgoskim osiedlu "Pod Skarpą". Nie wiem czemu, przypomina mi Hana Solo zamrożonego. I najpierw stał, potem się położył, potem znów wstał. Kto projektuje taki żałosny kicz wzbudzający śmiech?         Tu się położył, a potem znów wstał.  Chyba robi zdjęcie chmurom.      

Święta Łucja

Nie zamieszczę tu nic szczególnego. Niczego, czego by nie było w Wikipedii. Chodzi o świętą Łucję. Zainspirowały mnie do tego uroczystości obchodzone w Szwecji. Na razie jednak o świętej Kościoła Katolickiego. Żyła na przełomie III i IV wieku, zmarła na Sycylii. Złożyła śluby czystości i była chrześcijanką w czasach, gdy prześladowano naśladowców Chrystusa. Konkurent do jej ręki, odtrącony, zemścił się denuncjując jej wiarę. Torturowana, miała być umieszczona w domu publicznym i zmuszana do prostytucji. Aby się oszpecić, wydłubała sobie oczy. Po tym wydarzeniu, została ścięta w wieku 23 lat. Pominę legendy o tym, co się później stało. Choć także są inne legendy co do jej śmierci, mówiące, iż jej szyja została przebita mieczem, ale nie można było jej uśmiercić. Skonała dopiero po uzyskaniu sakramentu. Jak kto ciekawy, niech sobie poszuka. Natomiast 13 grudnia to dzień Św Łucji, przynoszącej światło. I właśnie wtedy odbywają się wspaniałe uroczystości, kiedy młode dziewczęta, ubran...

Bękart

Z Biblii wiemy, że często pojawia się tam motyw zapłaty dzieci za grzechy ojców (czy matek). Brzmiało to dla mnie, jeszcze gdy byłem dzieckiem i młodzieńcem (także po przeczytaniu Biblii) bardzo okrutnie. Jak to? Dlaczego ja miałbym płacić za coś, czego nie zrobiłem? To jak z całą teologią, iż człowiek płaci śmiercią za grzech Pierwszego Człowieka. Nadchodzi Chrystus i dając życie wieczne - zmienia to, chrztem i miłością. Płacić za czyjeś czyny. Bardzo się przeciw temu buntowałem w sobie, nie zgadzałem. Uważałem za głupstwo. W dawniejszych czasach bardzo źle określano dziecko, które zostało poczęte poza małżeństwem i niejednokrotnie wychowywane jedynie przez matkę. Nazywano je bękartem. Po angielsku "bastard". Do dziś nazywanie kogoś "bastard" jest negatywne, choć samo znaczenie się zmieniło. W Polsce na szczęście nikt już nie mówi o bękartach. A była to kara także niesprawiedliwa dla kobiety, która często była albo uwiedziona podstępem, kłamstwem lub siłą zgwałco...