Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wirusy

Wyrostek

Za "moich czasów" była teoria, iż wyrostek robaczkowy jest ewolucyjną pozostałością i nie spełnia żadnej roli. Cóż, ewolucja okazała się mądrzejsza niż człowiek. Cytat: "Opublikowane w 2009 roku badania uczonych z Uniwersytetu Duke'a w Durham dowiodły, że wyrostek robaczkowy pełni ważną rolę w funkcjonowaniu układu odpornościowego człowieka, będąc magazynem "pożytecznych" bakterii oraz wytwarzając krwinki białe chroniące organizm przed szkodliwymi wirusami i bakteriami."

Bakterie

To nie ludzie są najwyższą formą życia na Ziemi. To bakterie, wirusy. Drobnoustroje. Przystosowane do życia w zimnie, dużym ciśnieniu, wysokiej temperaturze, słonym środowisku. Dla nich jesteśmy wyłącznie pożywką transportową. Potrafią zgładzić większe od siebie organizmy, są ich tak ogromne ilości, że żaden ssak nigdy im nie dorówna. Człowiek jedynie w swej pysze postawił siebie na szczycie drabiny. Wyłącznie dlatego, że najbardziej wpłynął na środowisko naturalne i osiągnął największy zasób inteligencji. Nie czyni go to jednak lepszym. Jak widać, pomimo takiego rozwoju mózgu, nie czyni z niego największego pożytku. Trzebi pozytywne sfery życia, działa na własną szkodę w tak wielu płaszczyznach. Może bakteria nie myśli tak o nas, jak my i niej, ale niewątpliwie ona mniej się tym przejmuje. Nie było nas, były bakterie. Nie będzie nas, będą bakterie. Wyróżnia się człowieka spośród świata zwierząt. Niepotrzebnie. Jesteśmy częścią fauny. Jesteśmy zwierzęciem. I tylko punkt widzenia spraw...

Myć ręce

Myć ręce. Lekarze nie chorują, ponieważ myją ręce. Często. Jak nie macie gdzie umyć, używajcie antybakteryjnych żelów. Ogrom chorób, jakie się przenoszą przez dotyk, jest ogromna. Możecie nieuważnie dotknąć policzka bo zaswędziało, odgarnąć włosy i dalej roznieść zarazki zanim umyjecie ręce. Ludzie swoje ręce wsadzają w różne miejsca. I nie wiecie kto czegoś dotykał przed wami, albo podając wam rękę na przywitanie. Mnóstwo bakterii, wirusów. W Japonii jest dobry zwyczaj, ukłonu. Lepiej rąk nie podawać. Powie to wam każdy dermatolog. Tym bardziej w świetle najnowszych badań, iż wskazuje się, że stwardnienie rozsiane może mieć swoje przyczyny w infekcjach pewnych wirusów, choroba Parkinsona, ale i Alzheimer. Okazuje się, że możesz się zarazić znacznie większą liczbą chorób, niż to się do tej pory wydawało... Myjcie ręce często! Bardzo często. I używajcie kremu, ponieważ sucha skóra może popękać, a to dodatkowe wrota do przenikania patogenów.

Upały

Rozebrać się w upały, to nie jest dobra metoda. Jeśli nie jesteś czarnoskóry. Wtedy najlepiej skorzystać z mądrości Arabów. Ubranie izoluje od słońca, a ciało zapewni sobie odpowiednią regulację. Także lepiej zakryć się przed słońcem, założyć okulary i posmarować olejem do opalania z filtrem. Słońce postarza skórę, powoduje czerniaka, piegi, plamy, a także uaktywnia niektóre wirusy. Kobiety, które uważają, że opalenizna jest bardziej seksowna, są mało przewidujące. Skóra szybko wysusza się, wiotczeje, uroda się postarza. Lepiej brać przykład z Arabów. Tu kadr z filmu "Lawrence z Arabii" ;-) 

Cebula

Chorowałem na zatoki. Z prostej przyczyny. Nie balansowałem prawidłowo diety. Np. zupełnie zarzuciłem cebulę i czosnek. Nie mówię o spożywaniu na surowo, ale w potrawach. To jednak groźna broń z bakteriami i wirusami. Zemściło się to na mnie srodze. Powróciłem jednak do tych składników pożywienia, naturalnych antybiotyków, źródeł walki z wirusami i bakteriami. Co więcej, spożywam również na surowo, jeśli wiem, że następnego dnia nie będę zbyt przebywał w bliskich kontaktach z ludźmi ;-)  I jedząc cebulę, to wszystkie te olejki eteryczne czuję, jak penetrują mi zatoki, czuję aż mrowienie w zatokach, nosie. Pieczenie na języku, gardle. Działa. To dobrze. Polecam od czasu do czasu, aby zadbać o zatoki i drogi oddechowe. Cebula i czosnek to źródła długowieczności również.

Odporność

Znalazł się jeden ziołowy preparat, który mi bardzo pomógł. Padma Basic. Szwajcarski zestaw sproszkowanych ziół. Koszt 90 zł za kurację ok. 3 tygodnie, ale warto. Przy okazji, czytając skład kapsułek, czytałem informacje o tych wszystkich ziołach, które są użyte. Ciekawe. Wiele się dowiedziałem i myślę, że na wiele dolegliwości, bakterii, wirusów, można - oprócz odpowiedniego żywienia i sportu - stosować zioła, a nie chemię i antybiotyki z laboratoriów.

Zdrowie i umysł

Najważniejsze w leczeniu, to zapobieganie. Pierwszymi rzeczami są dobre samopoczucie, optymistyczne nastawienie, a także odpowiednia dieta. Ważne, aby jeść zdrowo i różnorodnie. W internecie popularny jest 91 letni dziadek, który cieszy się wyśmienitym zdrowiem. Zasadniczo trzyma dietę, dba o ćwiczenia fizyczne i do tego jeszcze naciera się śniegiem zimą, ale to już dla mnie za wiele akurat. Natomiast gdy się martwimy o siebie, swoje życie, czy trapimy o kogoś bliskiego, również nasza odporność automatycznie spada. Nie wiem do końca jak to funkcjonuje, przecież ciałka, bakterie, przeciwciała nadal są w organizmie. Co takiego się dzieje, że następują procesy chorobowe? Inna rzecz, że cięższe choroby rozwijają się długo. Te bardziej nagłe procesy następują być może w podobny sposób, jak zwykłe przeziębienie się. Organizm wychłodzony pożytkuje energię na zapewnienie funkcjonowania organizmu bez zmian. Podczas tego procesu złowrogie bakterie atakują osłabione ciało, zajęte dogrzaniem orga...

Walka

Świat to bezustanna walka. Walka w makro i mikro skali. Tą w skali makro widzimy rzadziej. Czasem zobaczymy ją w telewizji, lub za oknem, np. kota, który właśnie zakleszczył życie wróbla w śmiertelnym uścisku szponów i kłów. Walkę w skali mikro obserwujemy znacznie częściej. To ten widzialny skutkami świat. Niewidzialny sprawcami. To wirusy czy bakterie, które bezustannie nas atakują, nie dając ani chwili wytchnienia. Nasze organizmy prowadzą permanentną wojnę. Na śmierć. Bezcelowa walka, ponieważ ewolucja nie ma celu. To parcie naprzód, zdobywanie pola, zmiana, rozmnażanie, konkurencja. W większości nie odczuwamy skutków walki. Nasze "wojska" skutecznie nas chronią i uczą się rozpoznawać nowe zagrożenia. Zmiana, udoskonalanie. Ale odbywa się ona z obydwu stron. Bywa więc, że bitwa staje się ciężka i zostajemy złożeni, aby oszczędzać siły i zebrać w sobie wszystkie narzędzia do likwidacji agresora. I tak właśnie moi żołnierze walczą teraz. Wewnątrz mnie. Musi być tam niezła ...

Wirusy i słońce

Przekazuję fundusze na badania. Dam wszystko temu, kto wynajdzie sposób na wirusy. Te mutujące gnoje osłabią nawet największe zwierzę. Spaceru w taką piękną pogodę nie można się jednak wyrzec. Spokojnej i wesołej niedzieli. Wiosna w rozkwicie! P.S. Dziękuję internautom za fundusze z reklam.