Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą tapeta

Celebryci a artyści

Czym się różni artysta od celebryty? Artysta ciężko pracuje na swój sukces. Wsparty jest on talentem. Celebryta nie ma talentu, ale co gorsza, nie pracuje na to, co może się wydarzyć. Jest leniem. Celebryta albo dobrze wygląda (z powodu drogich ubrań lub wysokiej jakości tapety, choć to nadal słaby powód), albo zabłyśnie głupotą (coś odsłoni, palnie coś głupiego). Bycie celebrytą opiera się więc na byciu głupkiem lub na głupim zachowaniu. Żadna praca, czyli wartość budująca trwałe fundamenty oraz mury, nie wchodzi w grę. Celebryta staje się "znany" jedynie na krótką chwilę. Iskra jak szybko wyskoczy, tak szybko zgaśnie. Artysta to gwiazda, której światło trwa. Oby nigdy nie być celebrytą.

Serce w oczach

Nie wypowiem się za niewidomych. Być może osoby pozbawionego jednego zmysłu rekompensują to przy pomocy innych zmysłów. To, czyli co? Mówi się, że "co z oczu to z serca". Albo z Mickiewicza: "gdy cię nie widzę, nie wzdycham nie płaczę". Możliwość zobaczenia osoby, do której żywi się uczucia (przyjaźni czy miłości) ożywia, barwi i nasyca nasze emocje. W bardzo pozytywny sposób. Niemożność zaś zobaczenia powoduje tęsknotę, drażliwość. Dzieje się tak, gdy ktoś jest w pewien sposób "na wyciągnięcie ręki". Jeśli "odległość" (czasu, miejsc) zwiększa się, człowiek siłą rzeczy akceptuje pewien stan. Łatwiej - w większości przypadków, choć nie jest to regułą ze względu na różne charaktery ludzkie - akceptuje się to, czego nie można zmienić. Jeśli zaś można, oczywiście dążenie poparte jest choćby najmniejszą nadzieją, która trzyma w postanowieniu. Dlatego też kochankowie po rozstaniach rozdzierali zdjęcia, niszczyli wszelki obraz twarzy ...

Makijaż

Nie rozumiem zaprawdę, dlaczego kobiety tak mocno używają makijażu. Przyglądając się wielu kobietom, widzę, że niepotrzebnie skrywają cerę za wielką ilością pudru. To taki najbardziej rzucający się w oczy mankament. Znałem kobiety, które wyglądały naturalnie i to było najlepsze. Cera kobiety znacznie ładniej wygląda, niż skorupa z pudru przykrywająca twarz kobiety. Nie poprawia to urody ani wyglądu! To jakby zwykłym cementem przykryć freski. Dlaczego kobietom wydaje się, że to jest lepsze rozwiązanie? Przykryta pudrem cera, opadający pył na brwi, izolacja od świata. Albo nadmierne przykrywanie pudrem policzków. Nadawanie kolorów, aby rzekomo wyglądało ładniej. Nie wygląda ładniej. Aż czasem się chce - mimo, że jakaś obca - powiedzieć takiej samicy, iż to wcale nie czyni jej atrakcyjniejszą. Ale, nie wtrącam się. Jak i mi nikt się nie wtrąca, czy mógłbym wyglądać lepiej lub gorzej. Kobiety - nie przesadzajcie z pudrem! W ogóle nie ma takiej potrzeby! Tusz do rzęs, szminka - czemu nie, ...