Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą zaszłości

Zła kobieta - cytat

Miałem w swym otoczeniu tylko dwie osoby, które cieszyły się z tego, gdy komuś coś się nie powiodło. Jedną z tych osób była jedna z moich byłych kobiet. Cieszyła się nawet, gdy ponosiły ją emocje, gdy dotknęło coś mnie. Nawet w najbardziej szalonych emocjach nigdy się nie cieszyłem, gdy coś jej nie poszło, czy dotknęło. Gdy komuś o tym opowiadam, słyszę, że to komuś nie mieści się w głowie, czy zdania, że to zła kobieta była. Czy to jej zaszłości emocjonalne, czy frustracje, czy po prostu celowa złośliwość - efekt był właśnie taki: zło. Może się kiedyś wydostanie z takiego bagna, bo to upadek. To zawiść wynikająca z czegoś. Z własnego nieszczęścia być może. Oby się znalazł ktoś, kto takim ludziom pomoże wyjść z tego. Dla ich własnego dobra. A tymczasem można zupełnie inaczej. Ludzie może i złoszczący się, odreagowujący, ale nie życzący nikomu źle, bez zawiści, bez takiego pędu do poczucia się lepiej kosztem czyjegoś nieszczęścia. I to bardzo pozytywne. Obracam się teraz w kręgach lud...

Kobieta

Kobieta chce dać coś od siebie. Chce dać siebie. I bardzo się złości, jeśli mężczyzna tego nie przyjmuje. Nie chce być odtrącona, chce być kochana. Każda kobieta łaknie miłości. Przypominam sobie, jak przez zaszłości emocjonalne niestety odrzucałem takie gesty, podarunki. Czyjeś starania, ciało, podarunek, starannie wypieczone ciasto, czas, słowo. No, niestety. Choć pozbyłem się tego i teraz jest zupełnie inaczej, wtedy to co było we mnie, odrzucało te biedne kobiety. Kochające przecież do czasu. Do czasu. Miłość zanikała w nich. Niektóre z nich także miały braki emocjonalne i ciężko mi także z tym było. Powodowały, że kobiety te były chwilami okrutne. Choć jak w moim przypadku, nie taki był cel, choć podświadomie właśnie dążenie do rozstania. Także mnie odrzucały w chwilach, gdy potrzebowałem bliskości mocniej. One wołały "Tato!" w pogoni za tym, aby mężczyzna bezkompromisowo, bez jakichkolwiek warunków, pod każdym względem, kochał i przytulał. Jako mężczyzna oczywiście t...

Zaszłości emocjonalne

Spotykam się z wieloma osobami. Aby cieszyć się życiem, poznawać nowe życiorysy, relacje. I widać po ludziach, co w nich siedzi, co jest zaszłością, co nierozwiązane. Kobiety nagle mówią, otwierają się. Nagle wychodzi, z czym się zmagały w życiu, jakie miały dzieciństwo, kim byli ich byli partnerzy, czy jak one zachowywały się w związkach. Jestem w stanie po pierwszej rozmowie, zadając odpowiednie pytania - a raczej - tak prowadząc rozmowę, określić, gdzie tkwi emocjonalny problem. To nie są przechwałki. Oczywiście zakłada to w miarę otwartość w rozmowie, czy w ogóle rozmowę dłuższą. Tak, tak... wszyscy jesteśmy tym, kim ukształtowano nas w dzieciństwie.