Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą zmienność

Stałe i zmienne

Kiedyś chciałem tego co stałe, a podświadomie goniłem za tym co zmienne. Nawet nie była to moja wina. Nie zdawałem sobie z tego sprawy. Łatwo było mnie odciągnąć od ważniejszych spraw. Potrzebne mi były bowiem bezustannie emocje. Dzisiaj te emocje odnajduję w tym co stałe. Potrafię je identyfikować, wyrażać. To słodycz, rozkosz. Nie biegnę za tym co fałszywe, złudne. Doceniam to, co jest wartościowe. Czasem nawet trudno mi uwierzyć, jak może zmienić się widzenia świata. Zupełnie inaczej widzę siebie, innych, swoją przyszłość. Co ciekawe, choć wspomnienia są takie same (nie zmienia się wspomnienie danego faktu czy tego, że było np. rozkoszne), to jednak zmieniła się również ich ocena. Nastąpiło zrozumienie, spojrzenie z innej perspektywy, co także rzutuje inaczej na teraźniejszość. Inaczej oceniam ludzi i ich tamte zachowania, inaczej siebie. Poukładane wszystko tak, jak to chyba powinno być.

Wygląd kobiet a mężczyzn

Co stanowi o tożsamości mężczyzny w jego wyglądzie? Sam nigdy się na tym nie zastanawiałem. Okazało się, że są to: głos, nos, uszy, usta. Wiecie już, dlaczego mężczyźni nie dokonują operacji plastycznych. Po prostu stanowi to o ich tożsamości, pewności, stabilności. Kobiety są zmienne. I dlatego nie podoba im się ich usta, ich nos, powiększają sobie piersi. Po kilku latach znów może coś im nie odpowiadać. Są jak rzeka, stale płyną. Jedyną stałością jest zmiana. Dlatego kobieta pędzi za emocją, po czasie wraca, zmienia zdanie, impuls. Dlatego nie podoba jej się kształt ust, nos, biust jest za mały, za duży. Dlatego tak trudno im zaakceptować jedno. Choć przecież szukają oparcia stałego, stałości, jedności, trwania. Kobieta jako odbicie mężczyzny. W sobie czasem nie umie znaleźć pewności niezmienności. Szuka w mężczyźnie, dla którego nawet niedoskonały kształt nosa, uszu, czy czegokolwiek innego, jest stały, dobry i nie potrzeba go zmieniać. Jak dorastałem, miałem kompleks odstających u...