Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą przyjaciele

Żyć w rodzinie

"Żyć w rodzinie i przetrwać" - to książka napisana przed dwóch panów: Johna Cleese'a (tak, tego z Monty Pythonów) oraz jego psychoterapeuty, Robina Skynnera. Polecam każdemu. Warto przeczytać, przeanalizować, pośmiać się. Jak do tej pory mogłem tego jeszcze nie przeczytać? 

Wakacje z mamą

Człowiek dorośleje i wychodzi z domu. Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, aby mężczyzna jeździł z matką na wakacje. Z ojcem - raczej na krótkie wypady, ale nie na urlop. Znam sytuację, gdy młode małżeństwo jeździ na urlop z rodzicami/teściami, ale traktuję to nieco dziwnie. Natomiast spotkałem już kilkukrotnie taką okoliczność, iż dorosła kobieta jeździ na urlop z matką. Czy matka nie posiada koleżanek, a córka również? Ludzie wyjeżdżają albo ze swoimi partnerami, albo z koleżeństwem, znajomymi, większą czy mniejszą grupą. Tak jest przecież i przyjemniej i swobodniej. Każdy sobie wybiera, ale przyznam, że zawsze uważałem to za nieco... specyficzne.

Czego żałują ludzie przed śmiercią?

Podobno tego: 1. Żal, że nie miało się odwagi, żeby być sobie wiernym, a zamiast tego żyło się tak, jak inni od nas oczekiwali. 2. Żal, że w życiu pracowało się  za dużo. 3. Żal, że nie miało się dość odwagi, żeby wyrażać swoje uczucia. 4. Żal, że nie utrzymywało się kontaktów ze swoimi przyjaciółmi. 5. Żal, że nie pozwoliło się sobie w życiu na więcej radości. 6. Żal, że miało się za mało dzieci, lub w ogóle ich nie miało.

Czas

Cierpliwości. We wszystkim. Złe chwile przeminą, dobre będą lepsze. Masz wrogów? Spokojnie, usiądź nad brzegiem rzeki i poczekaj, aż ich ciała same przypłyną. Chcesz, aby Twoje marzenie się spełniło? Spokojnie, cierpliwości. Dążysz do czegoś? Spokojnie. Rób co masz robić. Stanie się, jeśli wykażesz się stoickim spokojem. A gdybyś, mój przyjacielu, znalazł się w potrzasku, nie szamocz się niepotrzebnie. Nie trać sił i energii. Rozeznaj sytuację i zastanów się, kiedy warto szukać rozwiązania, kiedy warto poczekać. Jest taka scena w "Wejściu smoka", gdy Bruce złapany w potrzask, daje sobie czas na koncentrację, uspokojenie oraz przygotowanie psychiczne na to, co nadejdzie.  http://youtu.be/hKIFlaV03s0?t=3m48s Nie jest wstydem przyznać się do tego, że coś cię martwi, czy smuci. Udawana radość, czy na odwrót: dręczenie się - niczego dobrego nie wniosą. I smutek jest nam potrzebny i radość. Melancholia i beztroska. Jedno pozwala docenić drugie. Nie docenimy smutku bez rado...

Depresja

To podobno jedno z ostatnich zdjęć Robina Williamsa. Co na nim widać? Czy alkoholizm, czy depresję? Niewątpliwie nie widać wiele poza zmęczeniem.  Niemniej depresję widać po człowieku. Mniej lub bardziej, ale nie świecą się szczęściem oczy, postawa wyraża coś innego, uśmiech blednie, rośnie apatia, zobojętnienie lub niekiedy złość (jeśli jest jeszcze na to siła). Nigdy nie należy lekceważyć symptomów depresji u siebie, jak i u osób z naszego otoczenia. Możemy uratować komuś życie. Dosłownie. Liczba samobójstw jest bardzo duża. Wielu tym osobom, z małą pomocą, można było uratować nie tylko życie, ale i szczęście. Nie mówię, że wszystkim. Czasem coś przekracza nasze możliwości czy umiejętności lub oczekiwania. Ale warto zawsze zareagować. Kiedyś moja koleżanka była w depresji. Pamiętając o śmierci mojego kolegi w szkole średniej, o samobójstwie kolegi z bloku, o śmierci mojego brata ciotecznego z tego samego powodu - zareagowałem. Mimo, że byłem bardzo daleko. Gdy następuje kwesti...

Nekrolog

Żart od kolegów z pracy. Ja się uśmiałem. Pojawił się mój nekrolog w gazecie oraz - czego się nie spodziewali - w internecie. Najciekawsze opinie: " może powinno być "W obliczu komicznej śmierci" "W obliczu komicznej śmierci .... najszczersze gratulacje składają rozbawieni do łez ... zagorzali wrogowie." " Zaraz, przecież to przyjaciele i znajomi są pogrążeni w bólu, a (...) nic nie boli. Życzenia szybkiego powrotu do zdrowia przyjaciołom i znajomym (...), (środków przeciwbólowych również),a jemu samemu życzenia rychłego zmartwychwstania albo miłej reinkarnacji (wybierz sobie jakieś fajne ciało)." Może koleżanka ma rację? Powiedz wszystkim, co masz powiedzieć. Nie wahaj się. Nie czekaj. Spłać długi. Bądź. Może to przestroga i należy to wszystko pie... rzucić... i oddać się szaleńczemu żywotowi? Przecież faktycznie nie wiemy ile jeszcze potrwa nasze życie. Bawić się, kochać, żyć tak, jakby to był nasz ostatni dzień i aby nas najbardziej po...

Znajomi, koleżeństwo, przyjaciele

Arystoteles, mędrzec większy niż wielu potomnych wie, pisał, że nie można mieć wielu przyjaciół. Nie można, w sensie takowym, że szerszy krąg nie jest już kręgiem przyjaciół. Ponadto, próbując zebrać w dłoni wiele sznureczków, niektóre z nich wysmykną się nam z dłoni. Być może te ważniejsze. Nie koncentrujemy się wtedy bowiem na tym, który sznureczek ważniejszy. Nie jesteśmy w stanie. Liczy się ilość i gubimy się, który jest pleciony ze złotymi nićmi. Antropolodzy określają, iż jesteśmy w stanie utrzymywać dobre relacje do około 150 znajomych. Opierają swe spostrzeżenia na doświadczeniach stadnych człekokształtnych. To krąg znajomych. Ten koleżeństwa siłą rzeczy powinien być mniejszy (oczywiście, dopóki nie zapominamy o najbliższych, to nie ma sensu na siłę liczyć do 150). Znajomego widzimy od czasu do czasu, z kolegą idziemy pogadać, spędzić odrobinę dnia. Przyjaciele to najwęższa grupa. To intelektualne i uczuciowe pragnienie obecności. Partner czy partnerka to także przyjaciel, naj...

Szczęście

Znów o szczęściu :-)  A to za sprawą nominowanego do Nobla prezydenta Urugwaju, Jose Mujica. Powiedział on: "Szczęście od zawsze daje tylko kilka rzeczy: miłość, rodzina, dzieci, przyjaciele. Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele."  Zgadzam się! Doceń to co masz, a czego nie masz, to prędzej czy później samo do Ciebie przyjdzie :-) 

Nieudacznicy

Uważaj z kim przebywasz, kto znajduje się w twoim otoczeniu. Są różne opcje do czego dążą ludzie. Przeważnie ludzie otwarci i szczęśliwi chcą, aby i inni byli szczęśliwi. Będą tak wspierać, aby drugiej osobie było dobrze. Chyba, że są zawistni, więc za wszelką cenę nie pozwolą abyś był szczęśliwszy niż ta osoba. Mamy więc szczęśliwych szczerych i szczęśliwych zawistnych. Są i także  nieszczęśliwi. Ci również dzielą się na tych, którzy pomimo nieszczęścia życzą ci dobrze i na tych, którzy będą chcieli sprowadzić cię do swojego poziomu (nawet udając szczerą pomoc). Niestety i wokół mnie są osoby, które będąc w zupełnej nędzy (czy moralnej, czy życiowej, lub intelektualnej) jedyne co stale powtarzały, to pod płaszczykiem troski i rozsądku, słowa kierujące na drogę tak nędzną jak ich. Droga do destrukcji, autodestrukcji. Jedni zdawali sobie świadomość ze swej niemocy, inni albo tego nie wiedzieli, albo udawali, że nie wiedzą i z poziomu wujka-kawalarza usiłują pchać otoczenie w taki...

Wujek dobra rada

Mówią, iż należy uważać na przyjaciół, ponieważ z wrogami zawsze można sobie poradzić.  Czasem zastanawia mnie, dlaczego niektórzy ludzie usiłują podszeptywać takie, a nie inne rzeczy. Czy wydaje im się, że coś jest lepszym rozwiązaniem? Czy uważają, że lepiej znają kogoś niż ta osoba sama siebie? Może uważają siebie za mądrzejszych, czyli de facto ciebie za głupszą osobę? Czy chcą tak naprawdę zadowolić siebie, czując fałszywe spełnienie dobrego uczynku? Zazwyczaj to osoby ogromnie przesłodzone, wydawałoby się, że nie szczędzą Ci komplementów, dobrych słów, jakby tylko Ty miałbyś ich słuchać. To jednak czasem bywa takie zagłuszenie swego rodzaju braków. Jak pewien odprysk zysków fundacji charytatywnych: ktoś daje raz na jakiś czas, aby móc powiedzieć sobie, że wspiera słabszych. Albo jeszcze lepiej, porównać to można do klikania "like" na Facebooku. Kliknę i mam poczucie spełnienia dobrego uczynku? Jakiego uczynku? Lub podpiszę petycję on line. Coś to zmieni? Nic. Realna ...

Swędzacz i Drapek

W "The Simpsons" można było zobaczyć kreskówkę o kotku i myszce. Myszka była sprytniejsza niż kotek i zazwyczaj ich zabawy kończyły się nagłym zgonem tego większego sierściuszka. Było to zawsze efektowne, z wypadnięciem gałek ocznych, rozerwaniem na strzępy czy nagłym obdarciu z tkanek. Na wesoło. Mimo wszystkiego i ciągłych napięć, Swędzacz i Drapek (Itchy & Scratchy) jednak nie mogli bez siebie żyć. Rozejrzyjcie się. Wokół nas jest mnóstwo takich dualizmów, stale się przyciągających. W polityce (wiadomo), w napięciach pomiędzy grupami (jedni potrzebują wrogów w postaci nacji, innej opcji politycznej, wyznania; kolejni w postaci kibica innej drużyny). Oczywiście jest spora grupa, której nie interesuje taka zabawa. Ale wszędzie w naszej rzeczywistości są Drapki i Swędzacze. Gonią się nawzajem, wesoło podkładając kolejne laski dynamitu. Pół biedy, jak piorą się między sobą. Gorzej, jak wszyscy na tym cierpimy... Swędzacz i Drapek - bardzo mądra i życiowa bajeczka. Z morałe...