Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą radio

Bapti

Nie wiem czy dobrze usłyszałem w reportażu radiowym w Trójce i czy dobrze zapisałem to słowo. Oznacza ono bowiem Francuza z krwi i kości. Białego. A takim określeniem opisują takich osoby z pochodzenia afrykańskiego, muzułmanie. To pogardliwe określenie. Mające wyśmiać, wyszydzić. Używane przez uczniów we francuskich szkołach. Określa się tym pojęciem osoby, które używają poprawnie języka francuskiego (!). Tak, dzieci pochodzące z innych krajów, "kaleczą" język francuski przez nieodpowiedni akcent, poprzez wtrącenia z języków arabskich. Taka mieszanka. I szydzą z tych, którzy używają języka poprawnie. Mało tego, że szydzą. Biją ich także po głowie. Taka "zabawa". Ma na celu wyrugować, stłamsić, zepchnąć do rogu rodowitych Francuzów. Niebywałe, ale dzieci francuskie zaczynają być prześladowane we Francji, za to, że są Francuzami.

Reklamy w radiu

Słyszę - przełączam. Jadąc samochodem, nie da się słuchać idiotycznych reklam płynących na falach radiowych. Głośne, bez subtelności, kierowane chyba faktycznie do idiotów. Trzymam się swego postanowienia, iż staram się unikać produktów reklamowanych, swego rodzaju bunt. Jak na razie nie straciłem wiele, ponieważ reklamowane są raczej rzeczy, sklepy, które mnie zupełnie nie dotyczą. Sam jednak wiem, jak trudno jest przekonać klienta do określonego scenariusza. Problem w tym, iż klienci nie przychodzą do agencji reklamowej po fachową obsługę. Przychodzą po to, aby ktoś "wymyślił" im kampanie, reklamy, scenariusze, przedstawił pomysły. Ponieważ sami nie mają konceptu na cokolwiek. Znając już praktykę, pytając klienta o ewentualne sugestie, klient często nie potrafi nic powiedzieć. Czyli nie umie określić, co lubi, a co nie. Czego by chciał, co mu się podoba. Przedstawiając jednak określone pomysły, potrafi powiedzieć "nie to", "zupełnie inaczej". Czyli wcze...

Polska muzyka

Ostatnio ma twarz (a raczej głos) kobiety. Nawet nie pamiętam nazwisk, tytułów, ale dużo nowych, wspaniałych piosenek słyszę w radiu. Umknęła mi taka w stylu lat 70-tych, ale podrzucam to, co zapamiętałem ;-)

Bydgoszcz i bomba

Wczoraj kolega zaaferowany wiadomością w radiu, iż Rosja instaluje Iskandery w obwodzie kaliningradzkim, aż podgłośnił radio. Boi się wojny. Powiedziałem mu żartem, że jesteśmy bezpieczni, bo tu nie ma wiele do bombardowania, żadnych szkód by nie było ;-) No i dzisiaj czytam, że Siergiej Kowaliow powiedział: "Putin zakłada, że pragmatyczny Zachód znowu stchórzy. Wyobraźmy sobie, że Rosja zrzuca małą bombę jądrową np. na Bydgoszcz. Co zrobi Zachód?" No masz ci los! Czemu na Bydgoszcz? Ale się uczepili...

PKP i obsługa

W radiu - zanim wyszedłem - słyszałem, że na trasie przejazdu pociągu, jakimi miałem jechać, był wypadek. Info na stronie również było. Przyszedłem na dworzec. Pytam się - kupując bilet - czy opóźniony jest nadal. Kasjer mówi, że "ja tam nic nie wiem, nam nic nie mówią". Pysznie. Idę na peron. Jest już 10 minut opóźnienia. Czyli jednak. Nagle z megafonu, ledwo wyraźnie, komunikat, że pociąg stoi wyjątkowo na innym peronie. Ledwo słychać, bo przebudowa dworca i naparzają młotami. Poszedłem. Po drodze mówię kolejarzowi, że ktoś powinien pójść na peron, przejść się i głośno komunikować, bo ludzie nie wiedzą. Stoją tam i czekają. Kolejarz: "no, ktoś powinien". Nie wiem, czy zamierzał sam pójść. Wsiadam do pociągu. Mówię to samo konduktorowi. Ten mówi "no". I też nie wie, czy się tym zajmie. Nie wiem czy ktoś  poszedł.

Polityka w radiu

Radia słucham wtedy, gdy jadę samochodem. Oprócz bardzo ciekawych informacji, felietonów, reportaży, niestety dużą część czasu antenowego zajmują dyskusje tzw. polityczne. Tak zwane, ponieważ niewiele ma to wspólnego z "polis". Przeważnie jest to pyskówka dwójki lub więcej osób o mentalności gówniarzy, z prowadzącym, który również tym się charakteryzuje (nie potrafi prowadzić dyskusji, zadaje infantylne pytania lub ewidentnie jest po którejś stronie opcji politycznych i to za mocno akcentuje). Są "rozprawy" o tym kto kogo obraził, kto się z kim połączył, kto od kogo odszedł, jaka koalicja, kto na stanowisku, co jest moralne, albo niemoralne. Słowem, wszystko wiedzą, o wszystkim mówią. Jednak nie o tym, co potrzeba. Prowadzenie polityki obecnie to składowe jak w Radzie Ministrów, a więc finanse, polityka zagraniczna, gospodarka, ochrona środowiska (dalekowzroczne patrzenie na gospodarkę komunalną, na kwestie energetyczne, zasobów naturalnych), sądownictwo, transport,...

Radio

Słucham w pracy radia. Słucham, choć go nie włączam. jestem biernym słuchaczem. I tak dzień w dzień. Jest to RMF FM. Zapewne większość komercyjnych stacji radiowych jak ZET, czy lokalne w tym stylu, brzmią podobnie. Otóż informacje przedzielane są reklamami i piosenkami. I chodzi o te ostatnie. Każdego dnia określone piosenki słyszę po kilka razy. Te same playlisty słyszę codziennie. Mam wrażenie, że jest po prostu jakieś 100 piosenek zapętlonych i tak to w kółko słyszę od dwóch miesięcy. Czy naprawdę nie ma żadnych innych utworów na świecie? Rozumiem, że wzięło się kasę za promocję określonych plików, ale bez przesady. Nie wiem ile piosenek powstało w historii muzyki rozrywkowej, ale być może są to setki tysięcy? Na dysku mam bardzo niewiele muzyki, a jest to ponad 6 tysięcy plików. Wystarczyloby na bardzo długi okres. Radiostacja powinna mieć więcej tego. Przecież rolą radia powinno być także przybliżanie muzyki słuchaczom, a nie powtarzanie około 100 utworów, z czego jakieś 5 to już...