Od dawna znany jest ten fenomen i opisywany przez rozmaite media, psychologów. Liczba znajomych na Facebook. Przyglądałem się temu i sam usuwałem "znajomych", którzy mieli ich w setkach. Oczywista rzecz, że nie chciałem być tylko kolejnym numerem. Wolę mieć takich, którym i ja poświęcę choć chwilę i oni mi również. Zwracana jest jednak uwaga na coś innego. Osoby, które otaczają się dużą ilością znajomych, robią to po prostu wyłącznie dla siebie. Wypływa to z egotyzmu oraz egocentryzmu. Łechce poczucie ego, kolego. I koleżanko. Nie można dać wszystkim tyle uwagi. To po prostu niemożliwe z powodu czasu i możliwości jednego człowieka. Za to przyjąć... oj, można. Łatwiej przyjąć niż dać. Mnogość "znajomych" wypływa z chęci przyjmowania jak największego zainteresowania, komplementów, uwagi. Kręci się wokół własnego ego i z tego wynika motywacja. Często po prostu takie osoby wykorzystują pozostałych do karmienia swojego "ja". Sieć pozorów jest jak Tulipan, któr...