Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wrażliwość

Pornografia

Na czym polega zło pornografii? Nic nowego tu nie napiszę, chyba. Bo pewnie to co piszę, znaleźć można i gdzieś indziej. To po prostu odizolowanie uczuć od sfery, która i tak się wiąże z uczuciami. Nie samo odizolowanie jest złem, bo to się dzieje dość często w kontrze do naszych działań. Choćby w pracy, gdzie musimy wykazywać się profesjonalizmem. Chodzi jednak o zamianę priorytetów. Nie oszukujmy się. W dzisiejszym świecie nie da się uniknąć i nigdy nie zobaczyć stosunku seksualnego na ekranie. Kwestia tylko, jak daleko potem to sięga. Zbytni przesyt przesuwa granicę wrażliwości. To jak z podnoszeniem ciężarów. Mięśnie rosną i granica kilogramów zostaje przesunięta do ciężkiej wagi. Lepiej więc zostawić wyobraźni tę sferę. Ponadto, instynkt wówczas sublimowany jest w pragnienie wyższych uczuć (nie mówię tylko o miłości), ale także w spersonalizowany byt, czyli kobietę (jako hetero, będę pisał o kobietach). Nie ilość, a jakość, więc jedna osoba znacznie bardziej nasyci i rozwinie pod...

Fetysze

Macie fetysze? Dla mężczyzny fetyszem jest cała kobieta: jej wnętrze, wrażliwość, uczuciowość. Jak i tym bardziej ciało, uroda, ponieważ zanim się pozna, widzi się choćby i z daleka. Trudno wyróżnić coś, co może podobać się bardziej. Ale na pewno włosy i nakrycia głowy są czymś, co wyróżnia kobietę, co dodaje uroku. Nie mówię tu o kolorze włosów, choć gust mi się zmienił na przestrzeni lat. Ale o ich miękkości, zapachu, spleceniu, czy łagodnym falowaniu, swobodnym opadaniu. Choć jest i coś, co lubię bardziej, a co lubię mniej. Bywały także i kobiety o krótkich włosach, które zwracały moją uwagę. Nie ma reguły. Dziewczęciu i kobiecie uroku dodaje także nakrycie głowy: futrzana czapa, czapka zwykła, mniejsza, większa, wianek na głowie, no i oczywiście kapelusz. Czy to fetysz? Może część z tego - tak. Ta w detalach.

Komplementy

Lubię słyszeć komplementy. Jak każdy. Jeśli słyszę, że jestem (jaki) przystojny, to określa to moją urodę. Nie moja w tym zasługa, ale jest to miłe. Znacznie milsze jest człowiekowi, jeśli mówi drugiemu "podobasz mi się". Określa zapewne nie tylko urodę wrodzoną (a ta przemija), ale czyjś stosunek do nas. Mówienie zaś komplementów drugiej osobie jest także miłe. Dla nas, i sprawia to przyjemność komuś. Dlaczego więc mielibyśmy komuś tego odmawiać, szczędzić? To budujące, wlewające pewność siebie w kogoś. Pochwała czegoś, jak ktoś wygląda, czyjegoś gustu, co ktoś zrobił, powiedział, pomyślał. To wszystko oznacza coś jeszcze: zauważenie kogoś. Sprawienie, że ktoś poczuje się ważny, zauważony, nie odrzucony, akceptowany. To niezmiernie istotne dla każdej osoby, bo każdy z nas posiada wrażliwość. Silny, wrażliwy. Dwie cechy pożądane jednocześnie jako odpowiedź na rzeczywistość, radzenia sobie ze światem i opieką, empatią, wyczuciem, odpowiedzią na drugiego człowieka.  I nawet ...

Nie wie nikt

Kilka kobiet zostawiło we mnie pamiątki po sobie. Takie muzyczne. Niejako "podarowały" mi jakąś piosenkę. Nie tylko wskazywały na swoją wrażliwość, przekazywały coś, ale i liczyły na moją wrażliwość. Zawsze podobało mi się to, co słyszałem. Zostały mi w pamięci ślady takich ścieżek. Jedna z bardzo wrażliwych kobiet podsunęła mi piosenkę, która wówczas wydała mi się ciekawa, ale nie odkryta przeze mnie do końca. Wszystko zależy od emocji, okoliczności, w jakich czegoś się podejmujemy. Ale utwór jest interesujący, o ciekawej aranżacji, wydźwięku, bardzo osobistych słowach i równie dobrze zaśpiewana. Z uczuciem. Monika Urlik "Nie wie nikt" Pani Monika ma 32 lata, jest mężatką, ma trójkę dzieci i konstruktywnie otrzymała szansę, aby budować swoje życie.

Pierwsza miłość

Pierwsza miłość kształtować może pewien wzorzec. Jeśli nie było go wcześniej. Dlatego warto starannie wybierać i unikać porównań. Pewna wrażliwość wybiera partnerów. Kobieta wybiera kogoś, kto będzie wrażliwy na nią, mężczyzna docenia wrażliwość pod kątem troski nad dziećmi. Warto też spojrzeć, jakich ludzi wybieraliśmy, ponieważ w ich lustrze widzimy i siebie. Niemożliwe jest poznanie siebie samego tylko przez siebie. Tak, nie tylko, że bardzo trudne, ale jest to niemożliwe. Zawsze potrzebujemy drugiej osoby, ponieważ nie jesteśmy w stanie wznieść się na taki poziom obiektywizmu i oglądu z dystansu. Nigdy nie osiągniemy dystansu wobec siebie, który pozwalałby powiedzieć, że sami siebie poznaliśmy. Zawsze dzieje się to w relacji do kogoś.

Neurony lustrzane

Neurony lustrzane zostały niedawno "odkryte". Pozwalają one na odczytywaniu emocji drugiej osoby, jakie przecież widać na twarzy. Pozwalają je odczytywać i naśladować. Czyli współ-czuć. Wiąże się z tym także kwestia empatii. Oczywiście jest kwestia genów, ale i kwestia wychowania. Otóż kobiety mają tych neuronów więcej. Być może wiąże się to z tym, iż zajmują się noworodkiem i "muszą" odczytywać ich emocje, wszelkie najdrobniejsze symptomy, które wyrażać będą niepokój, chorobę, rozwój, brak rozwoju. Wszystko. Dziecko zanim nauczy się mówić i posługiwać pojęciami, wyraża wszystko mową ciała. Potem, jako dorośli, także tym się posługujemy. Wybieramy często partnerów na podstawie tego, co widzimy w ich oczach. I nie jest to poetyckie wyrażenie. Widzimy wrażliwość, ciekawość, zaufanie, badawczość. Wracając jednak do neuronów lustrzanych, to jakby mężczyznę porównać do kobiety, to można powiedzieć, że facet ma ok. 20% tego, co ma kobieta. Stosunek 20:100. Stąd kobiety p...

Obcy ludzie

Wyszedłem od lekarza. Musiałem poczekać ponownie do rejestracji. Kolejka. Usiadłem, bo te małe mikroby wykańczają człowieka. Musiałem wyglądać niewąsko. Pewna stojąca za mną w kolejce Pani (widać było, że dużo w życiu nie zarabia: po jej ubraniu, uczesaniu, stroju jej córeczki) widziałem, że podeszła do Pani z rejestracji. Momentalnie Pani z rejestracji znalazła się przy mnie, wszystko załatwiła, nie bacząc na kolejkę i mogłem udać się do domu. Obcy ludzie, wrażliwość, serce. Można liczyć na ludzi. Dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli. Obcym, bliskim. Nawet jeśli mają w tym czasie ważniejsze sprawy czy obowiązki.