Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą sztuka

Piękno

To chyba jedne z najpiękniejszych zdjęć, jakie widziałem. To prawdopodobnie Ukrainka. Wspaniałe zdjęcia, delikatne, z uczuciem i ciepłem. Wyjątkowej urody kobieta. Nawet moja baba nie była zazdrosna to takie dzieło sztuki.

Lubostroń jesienią 2017 roku

Pałacowy ogród został zamieniony po części w drzazgi przez szalejące od zmian klimatycznych wichury. Pałac jednak murowany, więc stoi. W środku pałacu były dwie przepyszne okazje. Zacznę od drugiej. Ilona Gawrońska To wernisaż "Przemiany" Ilony Gawrońskiej. Już podczas zwiedzania pałacu mieliśmy okazję obejrzeć jej prace. Nie jestem krytykiem sztuki, ale podobało mi się na moje oko przywiązanie do detalu i wykończenia. Wrażenie robiły pejzaże zimowe oraz posępny i majestatyczny, tajemniczy wrak statku. W piwnicach były prace poświęcone... czaszkom. Z żartem stwierdziłem, iż to pewnie malował jakiś lekarz lub radiolog. Podczas wernisażu okazało się, że urokliwa, urodziwa i młoda panna Ilona uległa wypadkowi, a jej cierpienie oraz refleksje znalazły odzwierciedlenie w sztuce. Jakżeby inaczej? Według Bertranda Russela sublimujemy nasze permanentne napięcie seksualne w sztukę i naukę. Inne doświadczenia, jak widać, również odbijają się w inklinacjach artystycznych. To, że je...

Filharmonia Pomorska

Lubię chodzić do filharmonii. To nie tylko wrażenia muzyczne, wzrokowe (obserwowanie muzyków to też przyjemność). Ale i wspaniała atmosfera. Co jednak najbardziej cieszy? Iż tylu młodych ludzi przychodzi do filharmonii. Czy to same dziewczęta, czy pod rękę z chłopakami. To idealne preludium do dalszej randki. Podziwiać można elegancję, a także szyk i przepiękne kreacje dziewcząt. Mężczyźni, jak mężczyźni, wszyscy wyglądają podobnie w garniturach. Jednak co dziewczyna, to inaczej wygląda, inna sukienka, uczesanie, detale. Uczta dla duszy. Bardzo miło, że młodzi nie stronią od tej płaszczyzny kultury.

Bach

Two hours of magic and love.

Kobieta w sztuce

Sztuka i kobieta Każda kobieta to sztuka. Dwa obrazy. Na obrazie Paul Delvauxa nie wiem co mnie pociąga. Ale coś to robi. Zaś u Botticelliego, ktoś spędził dużo czasu, przygotowując włosy kobiety do tego, aby zaprezentowały się okazale.

Petar Meseldžija

"Święty Jerzy", smoki i Ona. "Powrót Królewny Śnieżki" "Źródło"

Powtórzenia

Repetitio est mater studiorum - dowiedziałem się na pierwszym roku studiów kiedyś. To prawda. Wiedza czy czynność nie praktykowana, nie powtarzana, blaknie i rozpuszcza się w czasie. Zafascynowałem się - jak już pisałem - Tess. Film Polańskiego wywarł na mnie ogromne wrażenie. Sięgnąłem po książkę "Tess d'Urberville. Historia kobiety czystej". Przeczytałem. Oczywiście, zalecam najpierw przeczytanie książki, a potem obejrzenie filmu. Potem ponownie obejrzałem film. Tym razem skupiając się na ujęciach, montażu, prowadzeniu kamery. Ale nie tylko. Uważne oglądanie uzmysłowiło mi, jak wiele detali, jakie umieścił reżyser, umknęło mi wcześniej. Następnie sięgnąłem po "Tess of the d'Urbervilles" w oryginale. Wyłowiłem zdania i słowa, jakie nie dotknęły mnie przy pierwszej lekturze. Ponadto, język angielski ma inne zabarwienie niż polski, więc było to poznanie świata innymi narzędziami. To jak z przebywaniem z człowiekiem. Aby go poznać, potrzeba go czytać na now...

Percepcja na przestrzeni wieków

Chodzi o odbiór sztuki i życia. Niczym nowym są narzekania, że "kiedyś było lepiej". Jednak jak się spojrzy na sztukę... Zacząć należy od tego, że kiedyś przekaz słowny był bardzo rozbudowany. Nie było pisania czy życia obrazkowego. Ludzie sobie śpiewali, opowiadali, ubarwiali życie słowem. Dziś teatr uznaje się za wyższą sztukę i stanowi nobilitację. Czterysta lat temu teatr nie był najwyższą formą sztuki (jak i nie było nią pisanie sztuk teatralnych). Bliżej temu było do cyganerii i kuglarstwa. Ale przecież przedstawiało życie. W bardzo dobrej oprawie, formie. To i ludzie prości to oglądali. Sam Shakespeare reagował na to, co podoba się publiczności, więc wedle dzisiejszych standardów, była wymagająca. Znacznie bardziej niż dzisiaj. Skoro dla ludzi niewykształconych był teatr, dlaczego dzisiaj publika woli cywilizację prostych obrazków i prymitywnych rytmów? Sztuki teatralne były dla ludzi, dziś dla elity? Gdzie nastąpił ten spadek? Przekazy ustne rozbudowywały wyobraźnię,...

Człowiek wg Krąpca

" Człowiek‬ to ktoś, kto myśli, poznaje, kto żyje uczuciami – kocha, gniewa się, pożąda, kto tworzy sztukę i coraz szczelniej otacza się wyrafinowaną techniką, kto ma ciało podobne do innych zwierząt, kto rodzi się i umiera." Ks. M. Krąpiec, KUL, kwiecień 1991 r.: "Ciało puszczone raz, puszcza się cały czas"

Słuchowisko

Pracując, słyszę książki w Dwójce. I zapamiętałem takie zdania z jednego z teatrów radia. Oczywiście, całość była tak wciągająca, że musiałem przerwać pracę i poczułem się jakbym był na żywo w teatrze. "Łakomym wzrokiem obmacywał jej piersi" "Chciał jej ciepła, a zostawił na lodzie"

Cmentarze

Kiedyś lubiłem odwiedzać cmentarze. Ba, ze mną odwiedzały je moje partnerki. Filmy o tym robiłem. Miałem duży wpływ na to, że ktoś lubił/poznawał/znajdował interesujące motywy w tym, co pokazywałem. Potrafiłem "zarazić" czymś. Ale też nic dziwnego. Temat śmierci zawsze był obecny w kulturze, sztuce. Całe średniowiecze było oparte na tym. Lęk przed śmiercią jest naturalną rzeczą. Każdy ją w sobie nosi, choć obecna kultura zagłusza to, jest kult młodości, ludzie wolą o tym nie myśleć i sublimować to w rozrywki, etc. Ponadto, tajemnice, czy sztuka, są pociągające. Oswajałem się więc z lękiem nie uciekając, ale wychodząc mu naprzeciw. Jak najczęściej spotykając to, co nieuchronne dla każdego. Im częściej z kimś/czymś przebywasz, tym bardziej staje się to bliskie, powszednie (brzmi to trochę negatywnie, ale taka powszedniość jest wg mnie pozytywna), w końcu ludzie czy rzeczy wokół przebywasz - zaczynasz lubić, akceptować. To były nie tylko cmentarze, ale także fascynacja historią...

Naśladownictwo

Niektóre zwierzęta posiadają niesamowitą, wrodzoną im wskutek ewolucji, umiejętność walki, obrony, ataku. O ile rzucanie się na siebie kogutów czy psów jest nieco chaotyczne, a mające wykrwawić przeciwnika lub dopaść jego gardła, to inne gatunki stały się zwinniejsze w sztuce bycia predatorem. Pomijam tu oceany, gdzie przebiegłością króluje orka, a jej społeczne więzi pozwalają na polowania zaplanowane, wyuczone, w grupie. Na lądzie królują wielkie koty. Te małe też. Ich zwinność, skrytość ataku, precyzyjność oraz szybkość ciosów łapą są imponujące. Człowiek nie potrafi tak walczyć sam z siebie. Musi się tego nauczyć. Obserwował i skodyfikował pewne ruchy w styl tygrysa, jaki funkcjonuje w kung-fu. Nawiasem mówiąc, pewne układy ataku ze stylu tygrysa obecne są i w innych stylach tego systemu. Ćwiczy się sprężystość, siłę, szybkość i niszczycielską siłę rąk człowieka, na wzór łap wielkich kotów. Jest styl żurawia. Może nie każdy widział atakującego żurawia, ale z pewnością wielu natknę...

Chodź ze mną do łóżka

Byłem na monodramie z udziałem Soni Bohosiewicz. Wspaniała aktorka. Rewelacyjna. Ale trochę o sztuce. Nie wiem ile opowiadać, ponieważ... nie chciałbym zdradzać treści. Powiem, że mną wstrząsnęło. Czułem dreszcze na skórze. Wyrażane słowa, gesty, sytuacje, tak bliskie właściwie każdemu człowiekowi. Po to jest sztuka, by je wzbijać ze zwielokrotnioną siłą. Motywem przewodnim była piosenka "Wicked games" (choć w nieznanym mi, kobiecym wykonaniu). I gdy zaśpiewało, a właściwie wykrzyczało to w innej wersji... dziecko, w słowach "I don't wanna fall in love with you"... to miało to taką siłę, jakiej nie ma największa lawina. Przeszyło do kości...

Lubostroń

Warto wybrać się do pałacu w Lubostroniu. Poza samym pałacem i parkiem. Ale trwa tam jeszcze wystawa, która miała zakończyć się 16 kwietnia. I są to rzeczy niezwykle barwne i efektowne, piękne. Zdjęcia z porysowanej kamery w telefonie nie oddają piękna i jest tego na żywo znacznie więcej. Polecam.

Ciężka praca

Tylko wytrwałością i wysiłkiem w dążeniu do celu można coś osiągnąć. Bruce Lee nie był nadczłowiekiem. To lata pracy, godziny dziennie w strugach potu. Potem jego wysiłek podziwiał cały świat. Stanley Kubrick poświęcał godziny swego życia na dochodzeniu do doskonałości w tym co robił. Van Gogh wkładał upływający czas w farby i płótna. Nic samo się nie zrobi. Trzeba najpierw Twojego czasu, aby Twoje rzemiosło osiągnęło poziom, czy Twoje działanie poziom sztuki. Wówczas zbierzesz nagrodę, wtedy będą Cię podziwiać, naśladować.

Sztuka, refleksja

Słowa, słowa, słowa. To słowa, nie obrazy, zawsze kreowały we mnie refleksję, malowały obrazy, pociągały ku czemuś niezwykłemu, tworzyły przeżycia, pozwalały dotknąć siebie, kogoś. To pojęcia barwne, proste, opis rzeczywistości, fantazji. To komunikacja słowem jest drżącą pajęczyną ludzkości rozpostartą nadzieją na kulistości świata.

Zuzanna i starcy

Artemisia Gentileschi - "Zuzanna i starcy", obraz z 1610 roku. Prześwietliwszy go promieniami roentgena, widzimy, jak naprawdę odczuwała i widziała Artemisia... 

Gorzkie żale

Przepiękne wykonanie pięknej pieśni. W kościele, w pachnącej świecami i kadziłem sali, gdy otacza sztuka, człowiek odkrywa ten pierwiastek jakiego nie do końca rozumie w naturze wszystkich zwierząt, jakimi także jesteśmy. Czas na opuszczenie domu. Chór Juranda

Sztuka a życie

Pytano: czy sztuka naśladuje życie, czy życie sztukę? Oczywiście, jeśli tak postawić pytanie, to właściwie trudno odpowiedzieć. Najpierw jest byt, potem świadomość istnienia. Z drugiej strony, byt kształtuje się w określonej już scenerii, wyrażonej również w sztuce, kulturze, określonych normach. Vincent van Gogh powiedział, że sztuka jest pocieszeniem dla ludzi złamanych życiem. Czyli dla tych, którzy z różnych powodów nie nauczyli się sprawnie funkcjonować w określonych warunkach. Dlaczego często artyści to osoby, które nie zostawiły po sobie potomstwa, nie były szczęśliwe w związkach. Dzieje się tak przeważnie z powodu niewłaściwego wychowania, błędów opiekunów, rodziców. Tak jak zawsze, z braku miłości w dzieciństwie, bezpieczeństwa. Łaknienie określonych emocji w życiu dorosłym objawi się nieszczęściem, zaburzeniem, pójściem w nieszczęśliwą sztukę. Nie znaczy, że nie ma artystów szczęśliwych. Są. Nawet więcej niż tych "emocjonalnych". To ze szczęśliwego namysłu powsta...

Średniowieczna zasada

W średniowieczu, wśród mnichów, była zasada anonimowości. Uważali bowiem, że pracują na boską chwałę, nie na swoją. Ponadto, liczyła się treść, a nie to, kto ją stworzył, namalował, napisał. Co znajduje swoje mądre uzasadnienie. Wiele było przypadków, że jakiś obraz nie zwracał niczyjej uwagi, póki nie został podpisany "znanym" nazwiskiem. A to przecież bez sensu. Albo jest coś wartościowe i piękne, albo nie. Nieważne nazwisko. Promujmy wartości, sztukę. Dlatego cenię sobie bardzo anonimowość.