Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą stereotyp

Płacz

Mój dobry kolega ma kilkoro dzieci. Wspaniały człowiek, żona również. Dzielnie wychowują kilkoro dzieci. Jedno z nich jest nadal bardzo malutkie i przechodziło skomplikowane badanie pod narkozą. Wszystko skończyło się dobrze. Ale po operacji mężczyzna rozpłakał się. Emocje i strach o dziecko były zbyt duże. Mówił o tym swobodnie. I całe szczęście. Czasem niestety pokutuje takie szkodliwe przekonanie, że mężczyzna nie może zapłakać. Jak to mówił Pawlak w "Sami swoi": "Płacz Kaźmirz, bo jeśli mężczyzna płacze, to znaczy, że jest powód". Jeśli chodzi o jego najbliższą rodzinę, o ukochanych, to nie może? Powinien, aby pozwolić sobie na inne emocje. Sam niestety kiedyś byłem pod wpływem takiego stereotypu i nie okazywałem takich emocji w ten sposób. Uznawałem je za słabość i tak się nie zachowywałem. Choć zdarzało mi się oczywiście zapłakać. Pamiętam kilka sytuacji. Na pogrzebie dziadka, który był zawsze dla mnie takim wzorem twardego radzenia sobie z życiem. Miałem wte...