Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wspólnota

Kryzys

Takie refleksje wyrażone w audycji radiowej. O związkach, o seksie, o miłości, o problemach. Luźne zdania, jakie zapisałem ze słuchu. Przyparci do ściany, czują się zapędzeni w kąt. Nie widzą możliwości na dalszą wspólnotę. Wtedy może pomóc ktoś z zewnątrz. Ludzie w ogóle nie rozmawiają. Nie rozmawiają przed związkiem, jak wyglądały wcześniejsze związki seksualne. I potem są problemy. Seks jest najintymniejszym przeżyciem. I chodzi o bliskość. Jeśli tego nie ma, to brak seksu może spowodować rozpad związku. To nie kwestia fizyczności, ale właśnie otwartości. Bliskości, która po prostu tak się także wyraża. Brak seksu to zaniedbanie w związku. Odpychanie. Seksu nie zastąpią podróże, wspólne wojaże. I jak kobieta ma 60 lat, to potem mówi, że żałuje zaniedbania seksu. Młodość bardzo szybko przemija. Oszukujemy się medycyną, kosmetykami. Co oznacza dla Ciebie seks? - to pytanie każdy w związku powinien sobie zadać i omówić to z partnerem/partnerką. Czasem kobieta nie chce seksu,...

Podróżowanie i zwiedzanie

Oczywiście, że lepiej we dwoje. Ale dlaczego? Widzi się to samo przecież, jeśli jest się samemu. Może nie do końca? Ktoś inny pokaże nam inną perspektywę. Lubimy przeżywać coś razem. Wysłuchać kogoś, podzielić się wrażeniami. Rozmowa i wspólne przebywanie, żartowanie, wzruszenia - to sedno podróży we dwoje lub więcej. To także czyjaś pamięć o nas i nasza o kimś. Nie tylko fotografia, ale i to, co zostaje w naszej pamięci.

Uczniowie

Rozmawiałem z nauczycielką. Uczy licealistów. Przedstawiła mi tragiczny obraz naszych czasów. Nie młodych ludzi, ale raczej ich rodziców i czasów jakie nastały. Otóż okazuje się, że niektórzy uczniowie mają depresję, inni biorą leki, jacyś inni mają fobie. I są to uczniowie także z tzw. dobrych domów, jak i z tych uboższych. Różnie. Oczywiście wciąż większość jest w emocjonalno-psychicznej normie. Przypomniałem sobie czasy mojej szkoły średniej. Nie było takich przypadków. Poza jednym, popełnił samobójstwo. Nie wiem czy miał depresję, czy nie poradził sobie z czymś. Mogło to być coś innego. Trudno ocenić, czasem z zewnątrz wygląda w porządku. Zapytałem się, co wg tej nauczycielki wpływa na to, że obecnie uczniowie są właśnie tacy, a nie inni. Odpowiedziała, że wg niej, to kwestia braku więzi, relacji. Rodzice i dzieci nie rozmawiają ze sobą. Skoro tak jest, to i owi rodzice nie dostali tego, co powinni - dopowiedziałem. Wcześniej była telewizja, która odbierała czas, jaki powinni prz...

Rodzina

Rodzicielka dla czworga. Matka dla nikogo. Moja matka skrzywdziła nie tylko mnie. Ma czworo dzieci. Wspólnie z pierwszym dzieckiem znęcała się nad drugim, czyli nade mną. Trzecie dziecko wychowywane było raczej przez rodzeństwo. W ogóle nie zwracała na niego uwagi. Z czwartym dzieckiem (córką) postępowała miksem obojętności i nienawiści. Żadne dziecko nie zostało wychowane przez matkę dobrze. Każde wyszło w świat kulawe. Najstarszy był zawsze hołubiony przez matkę. Został narcyzem. Nie ułożył sobie poprawnych stosunków z żadną kobietą. Pouczając wszystkich innych naokoło, do tej pory nie jest w stanie spojrzeć krytycznie na siebie. I nie spojrzy. Nie jest w stanie także zobaczyć, że jemu również matka uczyniła krzywdę. Gdy skąpiła miłości drugiemu dziecku, nadmiernie z kolei, bezkrytycznie, dawała pierwszemu. Bezkrytyczność pozostała. Przeciągnięcie w którąkolwiek stronę jest szkodliwe. W tą bez braku rozdziału pomiędzy tym co dobre, a co złe - również. Trzeci syn dostał złego najmn...