Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wartość

Niepewność

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Była garbata. Nie tak aż nadto widocznie, ale miała garb. Całe życie pokazywała sobie, że jest warta kochania, że potrafi zdobyć mężczyznę. I mężczyzn. No i tak przez swoją niepewność robiła wszystko, aby udowodnić, że jest warta miłości.

Życie

Każde życie ma jednakową wartość. Łańcuch pokarmowy nie usprawiedliwia zabawy kosztem czyjegoś życia.

Niewiara

Jak ważne jest, aby wierzyć. Wierzyć w miłość i w to, że ktoś może nas pokochać. Bardzo często ktoś pragnie miłości, a jednocześnie odrzuca podświadomie tą miłość. Dlaczego? Pod skórą czai się niedowartościowanie. Brak wszczepienia w dzieciństwie poczucia wartości własnej osoby. Wówczas ktoś podświadomie nie wierzy, że można ją/jego pokochać. W podświadomości jest stałe pytanie: "Czy ja jestem warty/warta tego, aby mnie kochać? Nie jestem warta/warty." I to często jest przyczyną pewnego samoodrzucenia. Następują wówczas określone czyny, słowa, które mają bolesne skutki. Mają "za zadanie" spowodować, że druga osoba odrzuci tą niepewną siebie. Dotyczy to zarówno i mężczyzn, jak i kobiet. Jest jednoczesne pragnienie, a jednocześnie odrzucenie. Osoba niepewna siebie, która nie otrzymała odpowiedniej ilości miłości, czułości, pewności, będzie jej szukać. I także nie wierzyć, że coś dobrego ją spotkało. Zaczyna się więc testowanie, czy w obliczu najgorszych zachowań, ods...

Mieszkanie

Mój przyjaciel nie ma łazienki w idealnym stanie. Wanna i umywalka pamiętają czasy wczesnego Gomułki chyba. Ale ma serdeczną kobietę, dla której to on jest ważny, a nie sanitariaty. Moje dwie byłe - pozostałe miały serce - te miały "księżniczkowatość nierealną" - na pewno nie zniosłyby takich warunków. Byłoby stałe narzekanie, fochy, naciskanie, że szybko muszą być inne warunki. Same zaś żyły w gorszych. Otóż dla pewnych kobiet najważniejsza jest druga osoba, miłość. Takie kobiety to skarb. I takich szukajcie Panowie. Warto. Bo każde warunki można razem przetrwać, czy nawet nie zwracać uwagi...

Depresja

To podobno jedno z ostatnich zdjęć Robina Williamsa. Co na nim widać? Czy alkoholizm, czy depresję? Niewątpliwie nie widać wiele poza zmęczeniem.  Niemniej depresję widać po człowieku. Mniej lub bardziej, ale nie świecą się szczęściem oczy, postawa wyraża coś innego, uśmiech blednie, rośnie apatia, zobojętnienie lub niekiedy złość (jeśli jest jeszcze na to siła). Nigdy nie należy lekceważyć symptomów depresji u siebie, jak i u osób z naszego otoczenia. Możemy uratować komuś życie. Dosłownie. Liczba samobójstw jest bardzo duża. Wielu tym osobom, z małą pomocą, można było uratować nie tylko życie, ale i szczęście. Nie mówię, że wszystkim. Czasem coś przekracza nasze możliwości czy umiejętności lub oczekiwania. Ale warto zawsze zareagować. Kiedyś moja koleżanka była w depresji. Pamiętając o śmierci mojego kolegi w szkole średniej, o samobójstwie kolegi z bloku, o śmierci mojego brata ciotecznego z tego samego powodu - zareagowałem. Mimo, że byłem bardzo daleko. Gdy następuje kwesti...

Najwierniejszy czytelnik

Miałem onegdaj najwierniejszego czytelnika. Od dawna już nie mam. Nie chcąc urazić nikomu, parafrazując Platona, lepiej mieć jednego wiernego, niż tysiąc przypadkowych, których nakieruje na coś wujek google i odpłyną po chwili. Jaka jest różnica? W ważności i wartości, jaką stanowi myśl zawarta w treści dla czytającego. Wszyscy czytający są bowiem dla mnie anonimowi, jak i ja dla nich. Stanowi to pewien komfort. Pisarz nie wie, kto czyta jego książki (absolutnie mi do tak wysokiej kategorii). Czytelniczy często nie mają pojęcia kim jest autor. Czy to się liczy wówczas? Nie. Liczy się treść. Jednak pewna wiedza, nić, stanowi nieocenioną wartość dodaną. Być może trzeba poprosić kogoś o recenzowanie wpisów. Niech i teraz będzie jedna osoba, która wie i rozumie więcej.