Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą relacja

Miłość

Tak naprawdę to nic trudnego. Uczucie jakie z tego człowiek otrzymuje i radość ze związku, jest nieporównywalna z najlepszą nawet przyjaźnią męsko-męską czy damsko-damską, stosunkami rodzinnymi lub nawet najlepszą pracą, karierą i zadowoleniem z rozwoju zawodowego. Miłość drugiej osoby potrafi także wyleczyć dawne rany i zmienić nastawienie człowieka do wielu bardzo ważnych spraw. Tak, potrafi. Gwarantuję. Człowiek sam ponosi trud doskonalenia się, ale miłość drugiej osoby i związek, potrafi dokonać fantastycznej zmiany. Jeśli ze spokojem rozumiesz emocje jej i swoje, to pozostaje już tylko zadbać o kobietę, a jej serce odwdzięczy ci się tak, że poczujesz się jak w raju delikatności. Widok drugiej osoby patrzącej ci z ufnością w oczy jest solą tego życia. Ważnym jest przyjąć, że każdy ma określone stany emocjonalne. Jedne wynikają z dzieciństwa, inne z negatywnych doświadczeń z młodości i życia dorosłego, a inne to mieszanina codziennych wydarzeń, zmęczenia czy po prostu hormonów. T...

Zabawki

Kiedyś dziecko związane było emocjonalnie z zabawką. I tych zabawek nie miało zbyt wiele. Zabawka kosztowała. Dziecko uczyło się opieki nad zabawką, relacji, lokowało uczucia. Przygotowując się do życia w społeczeństwie i związków. Teraz zabawkami są laptopy, smartfony, tablety. Owszem, na pewno media nowoczesna mogą nauczyć dziecko jak poradzić sobie z jakimś technicznym problemem, jak coś sporządzić. Pełno rozrywki. Może skorzystać z encyklopedii. Mnóstwo możliwości. Ale nie uczy najważniejszego. Ciepła emocji i relacji. Rzeczywistość zmienia się na ekranie bardzo szybko. Kontakt z innymi użytkownikami staje się płaski, ze względu na brak kontaktu wzrokowego, mowy ciała. No i poza tym jak nie ten, to inny. Czy internet i komputery wychowają nam bezduszne pokolenie? Przy założeniu, że rodzice zaniedbają wyrównanie tej sfery w życiu realnym. Czy brak zabawy z rówieśnikami i gier i zabaw na powietrzu, spowoduje, że fizycznie i emocjonalnie będą upośledzone? Przekonamy się za jakieś 20-...

Manipulacje

Lubimy tych, którzy lubią nas, lubią to co robimy. Lubimy, gdy ktoś prawi nam komplementy. Lub zawsze nas wysłucha. I dobrze i świetnie. Ale czynią tak dwa rodzaje osób. Jedni mają taką intencję, a drudzy chcą manipulować lub wykorzystać. Jak odróżnić jednych od drugich? Większość z czytających zapewne zna historię Tulipana i część na pewno oglądało całkiem dobry serial o tym uwodzicielu. Uwodził kobiety nie po to, aby spędzić z nimi życie, by je kochać. Doskonale to udawał. Uwodził słowami. Kobiety wierzyły, że za tymi słowami są takie intencje i pójdą potem czyny. Tulipan, po wzbudzeniu bezgranicznego zaufania, okradał kobiety. Nie z godności. Z pieniędzy, biżuterii, cokolwiek było wartościowego. Kobieta dla miłości jest w stanie zrobić wszystko. Farbuje włosy, ścina, zapuszcza, płacze, nie je. Tulipan wykorzystał to dla wygodnego życia i zaspokajania swoich potrzeb. Słowa bardzo łatwo wypowiedzieć, szczególnie jeśli ma się tak z góry nakreślony i przygotowany plan działania. To lub...

Rozstania

Przyjaciel rozstał się z kobietą. Byli razem ponad 3 lata. Czyli statystycznie, kiedy rozpada się najwięcej związków. To emocje. Zawsze bowiem można się dogadać. Ale emocje sprawiają, że nijak rozum czy uśmiech nie mogą się przebić poza nastrój/nastawienie emocji. I nic i nikt tego nie zmieni w danym momencie. To emocje powodują zmianę decyzji i trzymanie się jej do upadłego. I nawet wiele lat po zdarzeniu każdy znajdzie argumenty (takich tylko będzie szukać), że tak było najlepiej. I najczęściej każdy widzi winę po drugiej stronie. Może to i lepiej, że wymyśla argumenty, ponieważ to pozwala nie zagłębić się w żalu. Tak troszkę się oszukać, dla przyjemności własnej i dobrego samopoczucia. Oczywiście minusem tego jest to, że nie staje się w prawdzie, co niesie z sobą ryzyko tego samego zdarzenia, tylko z inną osobą. Co może to zmienić? Wymiana emocji. Każda. Erupcja kłótni, wymiana ciosów, całkowite wyczerpanie z wysiłku. Ale twarzą w twarz. Nie uciekać, nie biec do mamy, czy do parku....

Coś o sprawiedliwości

Uporządkować przeszłość. To przeszłość miała negatywny wpływ na moje życie. I choć o niej nie myślałem (bo o przeszłości myśli się wtedy, gdy jest się nieszczęśliwym), lubiłem teraźniejszość i planowałem przyszłość, to przeszłość wciągała mnie podświadomie w siebie. Musiałem ją otworzyć i otwieram. Co jest bardzo bolesne i przykre. Trochę smutno mi, że ten proces nie jest przynajmniej obojętny. Nie mówię, że miałby być przyjemny. Ale jest przykry. Nie dlatego, że ja coś robię czy robiłem źle. Tylko dlatego, że wyrządzano mi krzywdę, gdy byłem bezbronny. Jako dorosły, mogę się bronić. Jako dziecko - nie umiałem i nie mogłem. Cała ta nieukojona niesprawiedliwość, wściekłość, przykre uczucia, wszystko niestety wraca w czasie procesu. Ostrzegano mnie o tym. Ciężko mi. Różnica taka, że nie ukrywam teraz tego za zasłoną czegoś innego. Wiem jednak, że przez ten ciężar potem będzie lepiej. Zrzucić go teraz, aby przyszłość nie była przywiązana do kamienia sprzed lat. To zaś dziej...

Wobec, nie za.

Internet

Staram się ograniczyć internet. Zauważyłem, że odkąd zacząłem z niego intensywnie korzystać, od 2005 roku, moja zdolność empatii, szybkiego rozumowania, nieco spadła. Wcześniej potrzebny był mi tylko do komunikacji. Dziś niestety jest rozrywką. Koniec. Czas więcej przebywać na dworze, kontakt z ludźmi mieć nie wirtualny, a realny. Rozrywkę zapewniać sobie z innymi ludźmi, tworzyć prawdziwe relacje w rozmowach. Idę na rower! Potem książka. Nara!