Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą słownictwo

Dwójka

Albo się uspokoiłem, albo się rozwinąłem. Otóż bardzo chętnie słucham radiowej Dwójki. Bardzo dobre audycje kulturalne, historyczne, słuchowiska, teatr radia (najlepsi aktorzy czytają Ci książki). Nie ma polityki. Dziennikarze i prezenterzy mówią dobrą polszczyzną, wyraźnie. Nie mówią niedbale, szybko, nie mają wad wymowy, mają bogate słownictwo. Muzyka jest spokojna, klasyczna, jazzowa. Owszem, czasem nuży mnie za duża dawka muzyki klasycznej, ale wtedy można wybrać ciszę. Lub inny gatunek muzyki. To jest radio, jakie kiedyś było także - pod względem profesjonalizmu prezenterów i dziennikarzy - w Jedynce. Dzisiaj poziom innych kanałów spadł, o stacjach komercyjnych nie wspomnę...

Książka czy scenariusz?

Książka oprócz pomysłu wymaga bogatszego słownictwa i wirtuozerii pióra, którą nie wszyscy mają. Tak, zdaję sobie sprawę. Choć to także można wyćwiczyć do pewnego rzemiosła. Nie wszyscy dostają Nobla. W scenariuszu jest możliwość pisania innego rodzaju obrazami. Fakt, zostawia się mniej pola dla wyobraźni. Nie mówię tu o detalach (postać, scenografia). Scenariusz jest jednak bardziej bezpośrednim przekazem piszącego. To podany na tacy film dla wprawnego reżysera. Wymaga wyobraźni książkowej, z mniejszą ilością detali. Nie tak liczny zasób słów, lecz niezbędne jest zawarcie treści w skondensowanej objętości. Dialogi muszą być strzałem w sam środek tarczy. Książka czy scenariusz? Scenariusz.