Natury nie da się oszukać. To znaczy da się, ale będzie to oszustwem właśnie. I nie pozostaje to bez konsekwencji. Naturalnym stanem dla kobiety jest macierzyństwo. Jeśli kobieta nie odczuwa takiej potrzeby, to przyczyną jest jakiś lęk zazwyczaj. Pomijam stan zakonny, ponieważ to zupełnie coś innego. Lęk spowodowany doświadczeniem, lub czymś zatajonym, zepchniętym, jakimś wydarzeniem z dzieciństwa. Może to być brak ojca, brak matki (lęk, czy samej się spełni w roli matki) czy inne czynniki. Takich drobnych niuansów może być naprawdę wiele, ale sprowadzają się one do lęku. Oczywiście potem mogą wybierać takich partnerów, gdzie będą sobie wyszukiwały powody, usprawiedliwiać się, by dzieci nie urodzić. Znam wiele kobiet, które są tuż przed czterdziestką, a nawet i po, i nie posiadają dzieci. Jedne chcą je mieć, ale do tej pory nie mają. Inne nie chcą. Jedne są samotne, inne w przelotnych związkach, niektóre w związkach małżeńskich. I w zależności od sytuacji, mają wspólne mianowniki, wsp...